Teoretyczny kurs Tauronu dopiero jutro

Adrian Boczkowski
opublikowano: 2010-06-29 00:00

Wielu drobnych inwestorów, których przygoda z giełdą i rynkiem pierwotnym rozpoczęła się przy okazji majowej oferty PZU, szuka już TKO (teoretycznego kursu otwarcia) Tauronu. Choć debiut dopiero w środę, to mniej doświadczeni gracze wzięli za pewnik, że notowania kupionych akcji, choćby na sucho, bez transakcji, będą mogli obserwować już wcześniej. Nic jednak z tego. Przypadek PZU był wyjątkiem, nie normą. W historii GPW wcześniejszy system składania zleceń był uruchomiony jeszcze tylko raz, przy okazji debiutu PKO BP w 2004 r.

W przypadku Tauronu żadnych wyjątków nie będzie. TKO będzie można więc obserwować od godz. 8.00 w środę, a handel rozpocznie się o godz. 9.00. Kurs oparty na rzeczywistych transakcjach będzie można obserwować bez opóźnień w systemach domów maklerskich, na pb.pl oraz na stronie internetowej GPW (do 2 lipca). Jak było w przypadku debiutu PZU z 12 maja? Zlecenia można było składać przez całą sesję poprzedniego dnia (w godzinach 8.00- -16.35). W tym czasie można było też obserwować TKO. W dniu debiutu przyjmowanie zleceń rozpoczęło się standardowo o godz. 8.00, ale transakcje zawierano 15 minut przed 9.00, czyli normalnym otwarciem handlu. Stosowna uchwałę zarząd GPW przyjął dwa tygodnie wcześniej.

Oferta PZU miała ogromną jak na nasz rynek wartość (ponad 8 mld zł), która nieznacznie pobiła dotychczasowy rekord PKO BP (7,9 mld zł). Tauron, w porównaniu z PKO BP, przyciągnął większą o około 25 tys. osób masę drobnych inwestorów (ponad 230 tys.). Było to tylko 20 tys. inwestorów mniej niż w rekordowej ofercie PZU. Dlaczego więc GPW ponownie nie uruchomi wcześniejszego przyjmowania zleceń i publikowania TKO? Zainteresowanych na pewno by nie zabrakło.

GPW tłumaczy nam, że tym razem żaden członek GPW (dom maklerski) nie zgłosił się z prośbą o wcześniejsze uruchomienie systemu przyjmowania zleceń, które może być testem przy oczekiwanym obciążeniu systemów informatycznych w pierwszych kwadransach rzeczywistego handlu (liczba realizowanych zleceń i obroty są wtedy najwyższe). W kwietniu z wnioskiem o zmianę harmonogramu sesyjnego dla PZU zgłosił się do GPW oferujący akcje (DM PKO BP) wraz z kilkoma innymi brokerami.

Na rynku głośno mówi się jednak, że tym razem wcześniejszą publikacją TKO nie był zainteresowany resort skarbu. Przypomnijmy, że TKO na długo przed pierwsza realną transakcją akcjami PZU wcale nie sugerował bardzo udanego debiutu. Bywało, że teoretyczny kurs otwarcia handlu akcjami ubezpieczyciela sugerował spadek. Mogło to wywołać wyprzedaż papierów ubezpieczyciela przez wystraszonych możliwą stratą drobnych inwestorów. Dopiero zlecenia niektórych instytucji pomogły wyjść TKO do zielonej strefy. Możliwe, że — oprócz niepewnej sytuacji rynkowej — właśnie dlatego oferujący akcje Tauronu (Unicredit CAIB) nie wystąpił z propozycją wcześniejszego rozpoczęcia fazy przyjmowania zleceń na akcje energetycznego debiutanta.

Adrian Boczkowski