Kiedy człowiek wkracza w wiek dojrzały, pewne rzeczy stają się trudniejsze. Jest coraz mniej imprez, na które można pójść „bez wstydu”, a jeszcze rzadziej organizowane są wydarzenia dla wszystkich pokoleń.
W pewnym wieku trudno zawiera się znajomości, choćby dlatego, że spotyka się coraz mniej osób spoza najbliższego kręgu. W Dancingu Międzypokoleniowym chodzi jednak nie tylko o imprezy dla seniorów, ale także o wiele ważniejszą sprawę — uczestnictwo w życiu publicznym wszystkich grup, bez wykluczeń.
— Moim celem jest przełamywanie barier i międzypokoleniowa integracja, a nie organizowanie imprez dla konkretnej grupy wiekowej. Ale rzeczywiście akurat seniorzy wymagają więcej uwagi, bo chociaż jest mnóstwo inicjatyw społecznie otwartych, to osoby starsze ich unikają, traktując jako „imprezy dla młodych” — mówi Paulina Braun, pomysłodawczyni Dancingu Międzypokoleniowego.
Pracowała w produkcji filmowej (opiekowała się epizodystami i statystami, także podczas zdjęć) i już wtedy organizowała projekty artystyczne: performance i happeningi oraz sąsiedzkie imprezy integracyjne. Te doświadczenia zaowocowały pomysłem Dancingu Międzypokoleniowego. Paulina Braun zaznacza jednak, że nie jest to działalność nastawiona na seniorów, tylko historia, która zaczęła się od ludzi, których poznała prywatnie.
Każdy zna starsze osoby, choćby sąsiadów, które są samotne i uważają, że już nic ciekawego ich w życiu nie spotka. Mimo różnych propozycji nie chcą się ruszyć, trzeba do nich dotrzeć i ich zmotywować.
— Pierwsza impreza odbyła się w 2011 r. w UFO, instalacji architektonicznej wybudowanej na fontannie na placu Na Rozdrożu. Zaprosiłam do współpracy Dj Wikę (70+), zadzwoniłam do około 20 znajomych seniorów, w tym moich sąsiadów. Oni dali znać swoim znajomym. I to wypaliło świetnie, przyszło mnóstwo osób — wspomina Paulina Braun.Imprezy taneczne są bezpłatne, ale profesjonalnie przygotowane, często grają na nich didżej senior albo seniorka, których umiejętności nie odbiegają od średniej.
Latem zwykle odbywają się w plenerze, gdy jest chłodniej, przenoszą się do klubów, także tych najmodniejszych wśród młodzieży. Odbywają się nieregularnie, czasem co miesiąc, czasami co cztery miesiące. Dancing Międzypokoleniowy nie jest już jednak serią potańcówek, ale po pierwsze, zjawiskiem i marką, a po drugie — środowiskiem. Wokół niego wytworzyło się bowiem nieformalne towarzystwo, gromadzące nie tylko seniorów, ale też inne grupy, które cenią otwartą formułę imprezy.
— Aktywizacja seniorów to walka z wykluczeniem ze względu na wiek, ale Dancing gromadzi też inne grupy społeczne, choćby mniejszości seksualne czy etniczne. Jesteśmy kojarzeni z tolerancją i dobrą zabawą bez względu na wiek czy kolor skóry. I to jest mój największy sukces — mówi Paulina Braun.
Do kanonu dancingowych historii przeszła anegdota o imprezie nad jeziorem w Wilanowie. Dla uczestników zorganizowano transport z Dworca Południowego. Nad wszystkim czuwał pochodzący z Angoli Milton, który pomagał seniorom odnaleźć właściwy kierunek. Nagle grupa nastolatków odciągnęła go na bok, żeby zrobić sobie z nim zdjęcie, bo Milton jest… popularnym youtuberem, ma swój kanał „Czarny Humor”.
Szybka randka dla seniora
Impreza ma mutację w prywatnych mieszkaniach, tzw. domówki dancingowe. Paulina Braun dostała też wiele zaproszeń do organizacji imprez poza Warszawą — Dancing Międzypokoleniowy odbywał się m.in. na Off Festivalu w Katowicach i na Nowych Horyzontach, festiwalu filmowym we Wrocławiu.
Pojawili się tam uczestnicy Dancingów z Warszawy, którzy przyjechali m.in. dzięki internetowej witrynie BlaBlaCar, kojarzącej kierowców z pasażerami. Wejście seniorów w świat technologii to kolejny element Dancingu Międzypokoleniowego. Nie rezultat, ale właśnie element.
Daje seniorom impuls do korzystania z zaawansowanej technologii i innych aspektów nowoczesności. Ostatnio odbyła się np. szybka randka, w której wzięli udział sami seniorzy. Wydarzenie miało miejsce w Aioli na placu Konstytucji, czyli modnej restauracji kojarzonej z młodymi, rzutkimi biznesmenami.
— Już pierwsza edycja cieszyła się popularnością. Padł kolejny mit, że tylko młodzi nadążają za nowoczesnością i korzystają z podsuwanych przez nią rozwiązań w życiu codziennym. Wystarczy dać seniorom szansę, a bariery znikają — opowiada Paulina Braun.
Wydarzenia, które wchodzą w inne przestrzenie, rozwijają Dancing biznesowo. Dla restauracji, nawet najmodniejszych, to świetny chwyt wizerunkowy, a dodatkowo poszerzenie klienteli. Dancing cieszy się już estymą, ma wiernych fanów, więc to również forma reklamy.
Międzypokoleniowy start-up
Zarabianie to konieczność, ponieważ organizacja imprez i wydarzeń towarzyszących kosztuje. Dancing Międzypokoleniowy działa obecnie jako start-up w inkubatorze AIP Business Link w Warszawie.
Pomysłów na biznes jest kilka. Po pierwsze, uczestnicy Dancingów mogą wziąć udział w Senior Djs Academy, gdzie doświadczeni didżeje uczą ich tajników sztuki miksowania muzyki. Udział seniorów w szkoleniach didżejskich jest bezpłatny. Absolwenci akademii mogą później grać na imprezach i dostawać wynagrodzenie, a Dancing pełni wtedy funkcję impresariatu.
— Stawki, jakie otrzymują didżeje seniorzy, są różne, ale nie odbiegają przesadnie od rynkowych. Prowadzę też agencję castingową, która do reklam, filmów lub teledysków wynajmuje seniorów jako modeli, statystów, epizodystów. Nie ma drugiej takiej wyspecjalizowanej agencji w Polsce. Produkcje, które współpracują z moją agencją, mają świadomość, że pomagają w rozwoju idei Dancingu Międzypokoleniowego, a seniorzy mogą dorobić do emerytury, jednocześnie aktywnie spędzając czas — twierdzi Paulina Braun.
Kolejny sposób zarabiania to współpraca komercyjna na zasadach partnerstwa. Pojawiają się sponsorzy, którzy albo płacą za całą imprezę, albo zapraszają „ekipę od Dancingu” na swoje wydarzenie, oferując w zamian poczęstunek i organizując infrastrukturę, np. parkiet i nagłośnienie.
W przyszłości Dancing będzie się regularnie odbywał w innych miastach na zasadzie licencji. Prowizja za zorganizowane imprezy pod egidą Dancingu Międzypokoleniowego ma być pobierana tylko za wynajęcie didżeja seniora, co będzie obowiązkiem licencyjnym. Akademia didżejska dla seniorów, agencja castingowa, system licencji…
Paulina Braun zdobyła już uznanie, występowała na targach idei TEDex, konferencji Kobiety Biznesu i IV edycji forum Młodzi Innowacyjni organizowanego przez Krajową Izbą Gospodarczą. Jej ambicją nie jest tworzenie klubów seniora ani organizowanie akcji charytatywnych. Chodzi o wciągnięcie wszystkich w główny nurt i pokazanie, że seniorzy nie są gorszą grupą, która może być wykluczona z dobrej zabawy. &
