Teraz czas na stocznie

Katarzyna Kapczyńska
01-12-2006, 00:00

Do częstochowskiego zakładu popłynął wartki strumień ukraińskich pieniędzy. Taki sam może trafić na Pomorze. Może…

ISD Polska, spółka ukraińskiego Donbasu, która kupiła majątek Huty Częstochowa, świętuje pierwsze urodziny. To dobra okazja, by podliczyć inwestycje inwestora.

— W pierwszym roku mieliśmy zainwestować 44 mln zł, tymczasem inwestycje sięgnęły 110 mln zł. Na koniec 2007 r. wyniosą w sumie 300 mln zł, a do końca 2008 r. nie będą niższe niż 400 mln zł —mówi Konstanty Litwinow, prezes ISD Polska.

Magia dużych liczb

Inwestycje mają przynieść wymierne efekty. Dzięki nim spółka ma poszerzyć asortyment produkcyjny i zwiększyć wydajność. Już powiększyła sprzedaż blach grubych (używanych np. w sektorze stoczniowym) z 40 tys. do 60 tys. ton miesięcznie. W tym roku chce ich wytworzyć 670 tys. ton, a docelowo — 1,2 mln ton rocznie. Plany dotyczące produkcji rur wynoszą 100 tys. ton, a konstrukcji stalowych —100-120 tys. ton.

Na cudzych błędach

Donbasowi, jako producentowi blach okrętowych, zależy na współpracy z polskimi stoczniami. Jest więc zainteresowany inwestycją w Stocznię Gdańsk i Stocznię Gdynia. Ta ostatnia może zostać dokapitalizowana przez inwestora nawet 500 mln zł. Problem w tym, że ma gigantyczne długi, więc żaden inwestor nie przekaże pieniędzy, jeśli w grę wchodzi ich natychmiastowa windykacja. Dlatego też bez wsparcia państwa w finansowej restrukturyzacji małe są szanse na to, że stocznie staną na nogi.

— Mieliśmy podobne problemy ze stoczniami na Ukrainie i niemal straciliśmy ten sektor. Oby Polska nie popełniła podobnego błędu. Jeśli polskie stocznie mają przetrwać i dobrze funkcjonować, trzeba —w pewnym sensie — usiąść do rozmów przy okrągłym stole i rozmawiać o planach i przyszłości branży — mówi Aleksander Pilipienko, szef rady nadzorczej ISD Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Teraz czas na stocznie