Teraz ruch należy do KRRiT

Magdalena Wierzchowska
13-06-2005, 00:00

KRRiT zapowiada kolejną odsłonę w walce o stanowiska w TVP — znów złoży w sądzie wniosek w sprawie mandatu Marka Ostrowskiego.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) szykuje kolejny pozew.

— W tym tygodniu możemy wystąpić do sądu z ponownym powództwem o nieistnienie mandatu Marka Ostrowskiego —mówi Danuta Waniek, szefowa KRRiT.

Rada już raz występowała do sądu z takim wnioskiem, zarzucając członkowi rady nadzorczej telewizji publicznej konflikt interesów, bo podjął on pracę w TVP3. Gdy sąd oddalił wniosek, rada zdecydowała się podjąć pod koniec maja uchwałę o nieistnieniu mandatu Ostrowskiego, co doprowadziło do konfliktu między KRRiT a częścią władz TVP. Teraz sprawa ma powrócić na drogę sądową.

— Proces o pana Marka Ostrowskiego zacznie się od nowa lub nasza sprawa zostanie włączona do procesu z powództwa Jana Dworaka — mówi Danuta Waniek.

Rozłam we władzach

Jednym z efektów tego sporu jest czwartkowa decyzja rady nadzorczej TVP o zawieszeniu Marka Hołyńskiego, członka zarządu TVP. Został on ukarany za niesubordynację, jaką było złożenie do sądu wniosku o wpis do RN TVP Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego bez uzgodnienia z prezesem TVP. KRRiT wybrała 2 czerwca Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego w miejsce Marka Ostrowskiego, czego nie uznaje część zarządu i RN TVP.

— Zarząd musi działać zgodnie, lojalnie i w jednym kierunku. Prof. Hołyński powinien przemyśleć, jaką wartością dla TVP jest jej niezależność — mówi Tadeusz Kowalski, przewodniczący rady nadzorczej Telewizji Polskiej.

Rada nie zawiesiła jednak Stanisława Wójcika, który również podpisał się pod wnioskiem do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). Zapewne dlatego, że zarząd musi działać w składzie trzyosobowym, by było kworum, bo formalnie jego członkiem jest też zawieszony w czynnościach osiem miesięcy temu Ryszard Pacławski. Stanisław Wójcik może jednak teraz zablokować prace zarządu — wystarczy, że nie będzie przychodził na posiedzenia.

— Prezes Wójcik nie deklarował kontestowania posiedzeń zarządu — mówi Tadeusz Kowalski.

Zarząd TVP nie złożył też w czwartek wniosku o wpis Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego do KRS, lecz jedynie przesłał informacje o sytuacji w TVP. Zarząd uzasadnia decyzję faktem, że miał wątpliwości co do niektórych danych i nie chciał się narazić na sankcje karne.

Właściciel umywa ręce

Strony nie mogą raczej liczyć na pomoc właściciela TVP.

— Sprawy personalne leżą w kompetencjach KRRiT oraz rady nadzorczej TVP — mówi Agnieszka Dłuska z biura prasowego resortu skarbu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Teraz ruch należy do KRRiT