Po zleconym firmie konsultingowej EY audycie minister skarbu Włodzimierz Karpiński przychylił się do wniosku koordynatora budowy terminalu LNG w Świnoujściu — spółki OGP Gaz-System, i zatwierdził nowy harmonogram inwestycji. Ma być oddana do użytku pół roku później, niż zakładano, czyli na koniec 2014 r. To otwiera Polskiemu LNG drogę do podpisania aneksu terminowego z konsorcjum PBG, włoskich Saipem (jako liderem) i Techint oraz kanadyjskim Snamprogetti. Firmy zaproponowały w połowie 2010 r., że zbudują terminal za 2,95 mld zł brutto.

— Nie jestem zadowolony z przesunięcia terminu, jednak uparte trwanie przy nierealnym harmonogramie jest ryzykownym i kosztowniejszym rozwiązaniem niż zaakceptowanie z wyprzedzeniem obiektywnych przesłanek do jego przesunięcia. Umożliwi nam to zadbanie zawczasu o wszystkie powiązane z inwestycją kwestie, jak Korytarz Północ-Południe, pozwalający przesłać gaz ze Świnoujścia do naszych południowych sąsiadów i na Bałkany, oraz kontrakt PGNiG z Qatargas — mówi Włodzimierz Karpiński. Zmiany obejmują także dodatkowy system zabezpieczeń należytego wykonania robót oraz przewidują waloryzację wynagrodzenia generalnego wykonawcy o 67,5 mln EUR. W zamian za to minister skarbu zapowiada znacznie silniejsza kontrolę nad inwestycją. Główną przyczyną problemów była upadłość PBG.