Terminowe transakcje walutowe

Materiał sponsorowany
opublikowano: 27-02-2014, 00:00

Zmieniający się kurs walutowy może spędzać sen z powiek przedsiębiorcom działającym na rynkach zagranicznych. Co robić, by nie rozpoczynać dnia od nerwowego sprawdzania notowań?

Z jednej strony płynny kurs walutowy pozwala zachować konkurencyjność polskim eksporterom, z drugiej jednak jest źródłem ryzyka kursowego. Dotyczy to szczególnie małych i średnich przedsiębiorstw eksportujących towary i usługi do krajów Unii Europejskiej. Działają one na ogół w silnie konkurencyjnym otoczeniu, co wymusza niskie marże. W takiej sytuacji silniejszy spadek kursu EUR/ PLN może powodować, że zamiast oczekiwanych zysków poniosą one stratę na działalności.

Warto mieć strategię

— Nasz kontrakt obejmujący sprzedaż eksportową zabezpieczyliśmy kontraktami terminowymi. Głównym produktem naszej firmy są roboty serwisowo-remontowe i inwestycyjne, wykonywane dla zagranicznych firm — mówi Józef Sidorowicz, prezes EnergoServ Pomorze, zajmującej się realizacją robót w branży mechanicznej. Sprzedaż eksportowa firmy opiera się na kontraktach — jest stabilna i przewidywalna. Terminy płatności wynoszą do 180 dni. Wcześniej, kiedy w EnergoServ Pomorze nie stosowano hedgingu (zabezpieczeniaryzyka kursowego), starano się sprzedawać euro, kiedy kursy były na poziomie przynajmniej zakontraktowanego kursu, by nie ponosić ujemnych różnic kursowych. Czasami się to udawało, czasami nie, ale zawsze kosztowało sporo nerwów i zajmowało dużo czasu.

— Ten problem udało się rozwiązać, wdrażając dość prostą strategię. Bank zaproponowałnam zawieranie transakcji zabezpieczających kurs sprzedaży waluty na przyszłość. Przygotowując kontrakt, ustalamy minimalny kurs sprzedaży EUR/PLN, który zapewnia nam zakładanąrentowność. Następnie zawieramy transakcje zabezpieczające sprzedaż wynikającą z harmonogramu płatności określonego w kontrakcie. Zabezpieczamy kurs, korzystając z prostych struktur opcyjnych. Wybraliśmy tzw. forward extra. Ta transakcja gwarantuje kurs minimalny sprzedaży waluty, a dodatkowo w pewnym przedziale pozwala korzystać z wyższego kursu rynkowego. To elastyczne rozwiązanie, które oferuje nam korzystne warunki sprzedaży waluty przez cały rok — tłumaczy Józef Sidorowicz.

Szybkość i wygoda

Głównymi zaletami stosowania hedgingu jest oczywiście unikanie pogorszenia wyników firmy, kiedy spada kurs walutowy. Zdecydowanie ułatwia też planowanie i budżetowanie, bo można przyjąć do kalkulacji kurs, którego jesteśmy pewni, a nie jego szacunek.

— Zawieranie transakcji jest szybkie i wygodne, wszystko odbywa się przez telefon i nie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Zyskujemy pewność, spokój i czas. Bardzo pomaga przyjęcie określonej, nawet bardzo prostej, jak w naszym przypadku, strategii postępowania i konsekwentne jej realizowanie. Podejmowane działania nie są wtedy przypadkowe, a uzyskiwane rezultaty bardziej przewidywalne — dodaje Józef Sidorowicz.

OKIEM EKSPERTA
Zabezpieczone ryzyko

MACIEJ MAKAREWICZ
dyrektor ds. tworzenia rozwiązań produktowych w Banku Zachodnim WBK

KATARZYNA KAMIŃSKA
dyrektor segmentu klientów SME i detalicznych w departamencie usług skarbu Banku Zachodniego WBK

Terminowe transakcje walutowe są instrumentem pozwalającym ograniczać ryzyko walutowe zarówno importerów, jak i eksporterów. Ustalają warunki kupna lub sprzedaży waluty na przyszłość, dzięki czemu wartość ponoszonych w przyszłości kosztów czy uzyskiwanych wpływów denominowanych w walutach obcych jest z góry znana i nie będzie zależała od zmieniającego się kursu walutowego. Podstawową transakcją jest terminowa transakcja walutowa — tzw. forward. W hedgingu wykorzystywane są również opcje walutowe i różne struktury opcyjne. Te ostatnie pozwalają na bardziej elastyczne ustalanie warunków wymiany waluty niż w przypadku prostej transakcji forward. Zawierając transakcje terminowe, należy pamiętać, że stanowią one również zobowiązanie klienta do zawarcia transakcji w przyszłości. Ważne jest więc, aby miały pokrycie w rzeczywistych lub spodziewanych przepływach walutowych klienta. Od strony formalnej niezbędne jest zawarcie z Bankiem tzw. umowy ramowej. Bank po krótkiej analizie kredytowej może też przyznać klientowi limit na transakcje skarbowe, dzięki czemu nie ma konieczności dodatkowego zabezpieczania transakcji. Następnie transakcje zawierane są już drogą telefoniczną bezpośrednio z dilerami departamentu usług skarbu. Od 12 II 2014 r. przedsiębiorstwa zawierające transakcje na tego typu instrumentach będą musiały też uzyskać tzw. numer LEI pozwalający na rejestrację zawieranych transakcji przez KDPW.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał sponsorowany

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu