Testowy ból głowy na NewConnect

opublikowano: 06-08-2020, 22:00
aktualizacja: 07-08-2020, 12:20

Dwie spółki z NewConnect poinformowały o rozpoczęciu internetowej sprzedaży testów na przeciwciała koronawirusa. Mogą łamać prawo.

Przeczytaj i dowiedz się

Na czym polega kolejny pomysł biznesowy Cannabis Poland i Hemp & Health

Jak przyjęli tę informację inwestorzy

Co o działalności spółek mówi Główny Inspektor Farmaceutyczny

Na koronawirusie można zrobić dobry biznes. Inwestorzy giełdowi w ostatnich miesiącach mieli okazję do uzyskania olbrzymich stóp zwrotu, jeśli w odpowiednim momencie kupili akcje spółek z dużą i pozytywną ekspozycją na pandemię, takich jak produkujący rękawiczki jednorazowe Mercator Medical. O ile jednak Mercator za sprawą koronawirusa w drugim kwartale zarobił na czysto więcej, niż kosztowało go postawienie dużej fabryki rękawic w Tajlandii, o tyle niemałe grono spółek próbuje zarobić na koronawirusie bez silnych fundamentów biznesowych.

Medyczne opary

Cannabis Poland i Hemp & Health to dwie powiązane ze sobą spółki z NewConnect, które mają się zajmować przede wszystkim biznesem związanym z marihuaną medyczną i — szerzej — gospodarczym wykorzystaniem potencjału konopi. Obie postanowiły też wykorzystać biznesowy potencjał koronawirusa. Już na początku pandemii wypuszczały na rynek komunikaty o prowadzeniu negocjacji, mających zakończyć się wprowadzeniem na rynek m.in. testów na COVID-19.

W środę, 5 sierpnia, obie spółki opublikowały też raporty bieżące o rozpoczęciu hurtowej sprzedaży szybkich testów na przeciwciała koronawirusa. Dostawcą tych testów jest Hemp & Health, będący polskim dystrybutorem chińskiego producenta testów i sprzedający je na specjalnej stronie internetowej. Cannabis Poland natomiast sprzedaje je w swoim e-sklepie Vapem, w którym podstawową ofertę stanowi susz konopny (bez psychoaktywnej substancji THC) i służące do jego konsumpcji waportyzatory, ale nie brakuje też maseczek ochronnych, płynów odkażających, a teraz także testów koronawirusowych.

„Sprzedaż tych testów może wygenerować przychody istotnie wpływające na wysokość łącznych przychodów emitenta w kolejnych miesiącach i tym samym wpłynąć na wycenę akcji emitenta” — podały obie spółki w raportach bieżących.

Możliwość osiągniecia przychodów, które „wpłyną na wysokość łącznych przychodów”, rzeczywiście odbiła się na wycenie spółek. W przypadku Hemp & Health w czwartek za akcje płacono nawet o 100 proc. więcej niż dwa dni wcześniej, a w przypadku Cannabis Poland wzrost był kilkudziesięcioprocentowy. Jest jednak małe „ale”.

Wątpliwy profesjonalizm

Testy koronawirusowe nie są zwykłymi produktami. To wyroby medyczne, którymi obrót jest ściśle uregulowany i podlega nadzorowi Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Preparatów Biobójczych (URPL). Jeszcze w marcu prezes tego urzędu w specjalnym komunikacie podkreślał, że testy stosowane w diagnostyce zakażeń koronawirusem przeznaczone są do używania przez „użytkowników profesjonalnych, czyli osoby będące świadczeniodawcą lub zatrudnione u świadczeniodawcy, posiadające wiedzę lub doświadczenie zawodowe, które umożliwiają im używanie wyrobu zgodnie z jego przeznaczeniem”.

Oferowanie w sposób ogólnodostępny testów, również poprzez strony internetowe, nie pozwala na weryfikację, kto faktycznie taki test kupuje.

Główny Inspektor Farmaceutyczny

Ustawa o wyrobach medycznych wyraźnie zabrania dostarczania i udostępniania osobom, które nie są profesjonalnymi użytkownikami, wyrobów medycznych do diagnostyki — chyba że maja specjalny certyfikat, czyniący z nich „wyroby do samokontroli”. Za złamanie tych przepisów grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do jednego roku.

„Z informacji będących w posiadaniu Głównego Inspektora Farmaceutycznego (GIF) otrzymanych z URPL wynika, że żadna jednostka notyfikowana nigdy nie wydała certyfikatu zgodności dla testu do diagnostykizakażeń koronawirusem SARS-CoV-2 i w związku z tym żaden taki test nie może być wyrobem do samokontroli, przeznaczonym do używania przez osoby niebędące profesjonalnym użytkownikami” — usłyszeliśmy w GIF.

Hemp & Health i Cannabis Poland o tym wiedzą. W ich e- -sklepach na stronach o teście koronawirusowym zaznaczono, że „test jest przeznaczony wyłącznie do profesjonalnej diagnostyki in vitro lub do użytku podczas konsultacji lekarskiej”. To zastrzeżenie może być jednak niewystarczające.

„Oferowanie w sposób ogólnodostępny testów, również poprzez strony internetowe, nie pozwala na weryfikację, kto faktycznie taki test kupuje. Co w praktyce oznacza, że każdy może zakupić test, w tym osoby, które nie są profesjonalnymi użytkownikami, a to stanowi naruszenie zakazu określonego w art. 10 ust. 2 ustawy o wyrobach medycznych. W takich sprawach prezes URPL powiadamia organy ścigania w celu podjęcia odpowiednich działań uniemożliwiających łamanie zakazu” — informuje GIF.

W czwartek spytaliśmy obie spółki o to, czy i w jaki sposób weryfikują uprawnienia zawodowe osób kupujących testy w e-sklepach i czy dysponują opiniami prawnymi, wskazującymi na legalność prowadzonej przez nie sprzedaży.

Do zamknięcia tego wydania „PB” odpowiedzi nie otrzymaliśmy, ale w piątek obie spółki opublikowały w systemie ESP komunikaty z odpowiedziami na naszej pytania.

Hemp podkreśla, że "ma świadomość obowiązującego stanu prawnego i uzyskał na tę okoliczność profesjonalne wsparcie prawne oraz stosuje się do obowiązujących przepisów".

Jak dodano, testy PCR, Elisa oraz tzw. "szybkie testy", które spółka ma w ofercie są przeznaczone wyłącznie do profesjonalnej diagnostyki in vitro lub do użytku podczas konsultacji lekarskiej.

"Ponieważ naszymi odbiorcami są odbiorcy hurtowi, ryzyko, iż nabywca nie będzie profesjonalnym użytkownikiem jest minimalne, gdyż nasza sprzedaż nie jest skierowana do odbiorcy detalicznego" - podkreśla spółka, zaznaczając, że  dodatkowym elementem zabezpieczającym przed nieprawnym nabyciem testów jest fakt, iż na stronach należących do Hemp&Wood, nie ma możliwości bezpośredniego zakupu testów: można jedynie wypełnić formularz wskazujący na zainteresowanie nabyciem produktu, czego następstwem jest kontakt przedstawiciela firmy z potencjalnym klientem oraz jego weryfikacja na tym etapie.

Cannabis  uważa, że zgodnie z uzyskaną opinią prawną, sprzedaż testów do wykrywania przeciwciał IgM oraz IgG przeciwko koronawirusowi (2019-nCoV) prowadzona do osób niebędących profesjonalnymi użytkownikami należy uznać za dopuszczalną, "o ile ma na celu wykonanie badania w podmiocie wykonującym działalność leczniczą, w tym w ramach konsultacji lekarskiej."

"Z tego względu informacje o sprzedawanych testach nie mogą w żaden sposób sugerować, że Produkty te mogą być stosowane samodzielnie przez pacjenta, oraz na opakowaniu niezbędna jest informacja "Produkt wyłącznie do użytku podczas konsultacji lekarskiej", co stanowi wyraźny i jednoznaczny argument przemawiający za brakiem przeznaczenia Produktu do samodzielnego używania" - głosi komunikat spółki.

Cannabis podkreśla, że w sklepie wdrożono zasadę, iż każdy nabywca po zrealizowaniu płatności, a przed wysyłką, musi wysłać do spółki skan podpisanego oświadczenia, iż jest profesjonalnym użytkownikiem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane