Tłusty problem

Prace nad polskim środkiem usuwającym zanieczyszczenia ropopochodne już się zakończyły. Z utęsknieniem czekają na niego strażacy, ale może trafić także na domowe półki

Niebezpieczne zanieczyszczenia na jezdniach to problem, o którym mówi się rzadko w kontekście bezpieczeństwa drogowego. Pojedyncze przypadki uświadamiają jednak, że plama oleju na jezdni to zagrożenie nie mniejsze niż brawura kierowców. Przykładem może być sprawa zakończona w połowie lutego 2014 r. Dotyczyła zderzenia dwóch aut na drodze krajowej nr 17 przed sześcioma laty. Przyczyną wypadku nie była jednak nadmierna prędkość, jak twierdzono na początku.

Biegły ustalił, że wypadek spowodowała tłusta plama oleju, ciągnąca się przez około 120 metrów w miejscu zdarzenia. Kierowca samochodu osobowego prawdopodobnie wpadł w poślizg i nie mógł wyhamować. Zjechał na przeciwległy pas i uderzył w nadjeżdżającą ciężarówkę. Pokazuje to, jak ważne jest skuteczne i regularne usuwanie tego typu zanieczyszczeń. Zwłaszcza, że zalegające plamy po produktach ropopochodnych zagrażają też przyrodzie.

Pomysł z potrzeby

To był jeden z argumentów za stworzeniem rozwiązania, które pomagałoby usuwać zanieczyszczenia ropopochodne. Drugim były pieniądze — polskie służby drogowe nie zawsze stać na drogie zagraniczne środki. Prace nad nową substancją trwały dwa lata (rozpoczęły się w 2011 r.), a skoro już tworzyć coś od zera, to dlaczego nie zrobić tego lepiej. Zadania podjęło się konsorcjum, w którego skład weszły: Instytut Ciężkiej Syntezy Organicznej Blachownia (ICSO) z Kędzierzyna- Koźla, Centrum Naukowo-Badawcze Ochrony Przeciwpożarowej — Państwowy Instytut Badawczy (CNBOP-PIB) z Józefowa koło Warszawy oraz firma Chemkonfekt ze Skrzynek koło Poznania. Pieniądze na badania udało się pozyskać z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, wnioskodawcą był ICSO — lider projektu.

Prace odbywały się pod kierunkiem merytorycznym dr inż. Bożeny Twardochleb z ICSO, a działania w CNBOP-PIB koordynowała mł. bryg. dr inż. Joanna Rakowska.

— Przed rozpoczęciem tego przedsięwzięcia prowadziliśmy własne badania, dlatego tak naprawdę nie zaczynaliśmy od zera. Służby ratownicze i strażacy używają różnych środków do usuwania substancji niebezpiecznych. Przy wyciekach substancji ropopochodnych najczęściej stosuje się metody mechaniczne, np. sorbenty. Niestety te metody nie zawsze są wystarczające, dlatego niezbędne jest stosowanie dodatkowych środków. Do tego celu często używa się nie tylko specjalnych substancji czyszczących, ale również innych preparatów, np. środków pianotwórczych, których skład chemiczny nie jest dostosowany do usuwania zanieczyszczeń — opowiada Katarzyna Radwan z CNBOP-PIB.

Dzięki wymianie rozwiązań i pomysłów współpraca naukowców w konsorcjum przebiegała sprawnie, a na rezultat miały wpływ wiedza i doświadczenie każdego z nich. Nie bez znaczenia były też wcześniejsze doświadczenia zespołów, które już pracowały razem nad innym projektem — zwilżaczem do gaszenia pożarów lasów i torfowisk (Amber One).

Ekologiczne czyszczenie

Polskim naukowcom udało się rozwiązać dwa problemy jednym wynalazkiem — stworzyli przyjazną dla środowiska substancję, która usuwa niebezpieczne zanieczyszczenia.

— Wyzwaniem było połączenie obu właściwości. Przy opracowaniu nowego rozwiązania nie widzieliśmy przeszkód ani argumentów, by nie uwzględniać tego elementu w pracach. Zwłaszcza że skażenie środowiska substancjami ropopochodnymi po wypadkach i awariach przemysłowych jest dużym problemem ekologicznym — tłumaczy Zuzanna Ślosorz z CNBOP-PIB.

Ostatecznie naukowcy uzyskali lepsze parametry biodegradowalności i mniejszą toksyczność niż w przypadku innych materiałów dostępnych na rynku. Środek już po kilku dniach w znacznym stopniu ulega biodegradacji. Opracowana substancja będzie dostępna w formie koncentratu. Dlatego przed zastosowaniem trzeba ją będzie rozcieńczyć w wodzie, w odpowiedniej proporcji. Środek odtłuszczający stosuje się na pozostałości rozlewu olejowego. Dodatkowo np. tarcie szczotką czyszczonej powierzchni powoduje wytworzenie emulsji, co ułatwia i przyspiesza oczyszczanie.

Czekając na producenta

Środek odtłuszczający do usuwania zanieczyszczeń ropopochodnych z powierzchni przemysłowych— bo tak brzmi pełna nazwa wynalazku — jest przeznaczony dla strażaków i służb ratowniczych. Nie oznacza to jednak, że nie będzie dostępny także dla zwyczajnego Kowalskiego. Rozwiązanie zdobyło uznanie na wielu wystawach, np. na targach Croatia Inova 2013 (srebrny medal i medal z wyróżnieniem), Brussels Innova 2013 (m.in. złoty medal z wyróżnieniem w konkursie Eureka) i na Międzynarodowych Targach oraz Konferencji Nafta i Gaz 2013. Produkt zdobył także Laur Innowacyjności 2013. W wyniku prac zgłoszono już dwa patenty: jeden na środek odtłuszczający, drugi na sposób jego otrzymywania.

Zainteresowanie zakupem substancji wyrażają nie tylko służby ratunkowe i pożarnicze, ale także zarządcy dróg. Naukowcy nie wykluczają udoskonalenia środka, ale na razie skupiają się na wdrożeniu rozwiązania do produkcji.

— Producent będzie wybrany w konkursie ogłoszonym zgodnie z zasadami komercjalizacji wyników badań. Chcemy jeszcze w tym roku nie tylko wyłonić odpowiednią firmę, ale również rozpocząć produkcję substancji — zapowiada Katarzyna Radwan. O wytchnieniu też nie ma mowy — twórcy środka odtłuszczającego mają już w planach kolejne projekty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RAFAŁ FABISIAK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Po godzinach / Tłusty problem