Polska waluta umocniła się w tym czasie również względem dolara. Kurs USD/PLN
spadł poniżej 2,16. Sytuacja na rynku złotego, jak i na całym rynku walutowym
diametralnie zmieniła się po wystąpieniu szefa Fed Bena Bernanke. Wtedy to
nastąpiło dynamiczne umocnienie amerykańskiego dolara względem większości walut.
Kurs USD/PLN odnotował silny wzrost aż do poziomu 2,1850. Umocnienie dolara
przyczyniło się do pogorszenie sentymentu względem walut rynków wschodzących, w
tym polskiego złotego, co było również widoczne w notowaniach EUR/PLN. Kurs tej
pary walutowej ponownie znalazł się powyżej 3,37. Dzisiaj deprecjacja złotego
jest kontynuowana. O godz. 9.10 na rynku międzybankowym za dolara płacono 2,1860
zł, natomiast za euro 3,38 zł. W kolejnych godzinach możliwe jest dalsze
umocnienie amerykańskiego dolara, które powinno przekładać się na deprecjację
złotego.
Ewentualna kontynuacja aprecjacji amerykańskiej waluty w
najbliższych dniach będzie oddziaływać przede wszystkim na kurs USD/PLN. Skala
ewentualnego osłabienia złotego względem euro wywołana pogorszeniem sentymentu
wobec walut rynków wschodzących powinna być nieco mniejsza. Wzrosty kursu
EUR/PLN w najbliższych dniach będzie prawdopodobnie skutecznie ograniczał poziom
silnego oporu 3,40. Na większy spadek wartości złotego względem waluty
europejskiej nie powinny pozwolić duże oczekiwania rynku na co najmniej jedną
podwyżkę stóp procentowych w naszym kraju w tym roku oraz wciąż dobre
perspektywy rozwoju polskiej gospodarki. W opinii wicepremiera Waldemara
Pawlaka, w drugim kwartale bieżącego roku tempo wzrostu PKB w naszym kraju może
utrzymać się na poziomie zbliżonym do tego z I kw.
Podczas wczorajszej sesji europejskiej na rynku walutowym doszło do dynamicznego umocnienia dolara amerykańskiego. Ruch ten był wywołany wypowiedzią szefa Fed Bena Bernanke na konferencji w Hiszpanii. Przedstawił on swoje spojrzenie na obecną sytuację gospodarczą. Jego zdaniem inflacja powinna obniżać się zauważalnie w przyszłym roku, jednak w dalszym ciągu istnieje zagrożenie dla takiego scenariusza ze strony drogiej ropy naftowej. Bernanke uważa, że obecnie stopy procentowe są na odpowiednim poziomie, aby utrzymać stabilny poziom wzrostu gospodarczego i inflacji. Rynek odebrał tę informację jako potwierdzenie zakończenia cyklu łagodzenia polityki monetarnej w USA. Kurs EUR/USD dynamicznie zniżkował z poziomu 1,5600 aż do 1,5410. Dolara wsparły także dobre dane o zamówieniach fabrycznych w Stanach Zjednoczonych. Wzrosły one o 1,1%, a dane za poprzedni miesiąc zostały zrewidowane w górę. W czasie sesji azjatyckiej kurs EUR/USD konsolidował się w przedziale 1,5420 – 1,5480. Rynek obecnie oczekuje na dane makroekonomiczne. O godz. 11:00 poznamy sprzedaż detaliczną strefy euro. W ujęciu miesięcznym prognozowany jest wzrost o 0,2%, natomiast w ujęciu rocznym według szacunków wskaźnik ten wyniesie -0,6%. Po południu dane ze Stanów Zjednoczonych. O godzinie 14:15 liczba nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wg ADP w maju. Prognoza mówi o 30 tys. spadku w stosunku do poprzedniego miesiąca. Raport ten jest traktowany jako prognostyk piątkowych danych (payrolls). O godzinie 16:00 poznamy wartość indeksu ISM sektora usług w maju. Poprzednio wyniósł on 52,0 pkt, obecne prognozy mówią o wyniku gorszym o 1,0 pkt. Prawdopodobna jest kontynuacja trendu spadkowego na EUR/USD. Kurs może spadać w kierunku wsparcia na poziomie 1,5280.
Tomasz Regulski
Mikołaj Kusiakowski
Departament Doradztwa i
Analiz
DM TMS Brokers SA