Początek dzisiejszej sesji nie przyniósł większych zmian wartości euro i
dolara wyrażanych w złotych. O godz. 9.00 za europejską walutę płacono 3,41 zł,
natomiast za amerykańską 2,21. W kolejnych godzinach kurs EUR/PLN może zbliżyć
się do poziomu ostatniego minimum 3,40.
W ostatnich dniach złoty zyskał na
wartości względem euro dzięki poprawie nastrojów wokół walut naszego regionu
wywołanej decyzją Komisji Europejskiej, która zezwoliła Słowacji na wstąpienie
do strefy euro w 2009 roku. Termin przyjęcia wspólnej waluty przez Polskę nie
jest jeszcze znany. Nasz kraj nie spełnia niektórych kryteriów wymaganych wobec
państw, które chcą wstąpić do strefy euro, m.in kryterium inflacyjnego i
fiskalnego. Jednak zdaniem ministra finansów J. Rostowskiego już niedługo
powinny zostać one spełnione. W wywiadzie dla prasy stwierdził on, że reformy
wydatków publicznych realizowane przez obecny rząd są wystarczające, by wypełnić
kryteria fiskalne. W opinii ministra do końca 2008 r. nie uda się sprowadzić
dynamiki wzrostu do wymaganego poziomu, jednak już w przyszłym roku kryterium
inflacyjne powinno zostać spełnione. By osiągnąć ten cel Rada Polityki
Pieniężnej będzie prawdopodobnie dokonywać kolejnych podwyżek kosztu pieniądza w
naszym kraju. Oczekiwania rynku na tego typu interwencje spłycać będą wszelkie
korekty ostatnich wzrostów wartości złotego.
W kolejnych godzinach zmienność
w notowaniach pary EUR/PLN może się nieco obniżyć ze względu na bliskość silnego
wsparcia 3,40. Ewentualne jego trwałe pokonanie możliwe będzie prawdopodobnie
dopiero w przyszłym tygodniu, kiedy to z Polski napłynie do nas wiele istotnych
danych makroekonomicznych, m.in na temat dynamiki wynagrodzeń oraz cen
konsumentów w kwietniu.
Wczorajsze decyzje banków centralnych nie zaskoczyły rynku. Zgodnie z oczekiwaniami zarówno Bank Anglii, jak i Europejski Bank Centralny pozostawiły główne stopy procentowe bez zmian. W Przypadku BoE spodziewane jest cięcie stóp o 25 punktów bazowych już w czerwcu. Ciężko natomiast prognozować przyszłe decyzje EBC. Wczorajsze wystąpienie Prezesa Banku nie dało nadziei na szybką obniżkę. Zdaniem J.C. Tricheta nad Europą wciąż ciąży silna presja inflacyjna. Zakomunikował on, że łagodzenie skutków rosnących cen jest w tej chwili najważniejszym zadaniem Banku. Wielu osób uważa jednak, że dalsza aprecjacja europejskiej waluty nie jest korzystna. Silne euro ma negatywny wpływ na europejski przemysł oraz eksport. Ich zdaniem wspólna waluta jest w tej chwili przewartościowana, a EBC powinno zdecydować się na obniżkę głównej stopy procentowej. Pomogłoby to zwalniającej europejskiej gospodarce oraz przyczyniło się do wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Słabnący dolar jest bowiem pretekstem dla dalszego wzrostu cen surowców, w tym bijącej historyczne rekordy ropy. Po wczorajszej decyzji EBC na rynku zaobserwować wzrost kursu EUR/USD w okolice poziomu 1,5450. W czasie trwania sesji w Azji kurs EUR/USD poruszał się w przedziale 1,5390-1,5440. Dzisiaj rano można zaobserwować lekkie wzrosty, spowodowane słabymi wynikami podanymi przez AIG. Największy na świecie ubezpieczyciel w pierwszym kwartale osiągnął stratę na poziomie 7,8 mld dolarów i zamierza pozyskać z rynku ponad 15 mld, aby poprawić swoją sytuację finansową. Dzisiaj rano poznaliśmy dane z francuskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa w ujęciu miesięcznym spadła o -0,8%, co może być kolejnym sygnałem o spowolnieniu w europejskiej gospodarce. Natomiast o godzinie 14:30 opublikowany zostanie deficyt budżetowy Stanów Zjednoczonych w marcu.
Tomasz Regulski
Mikołaj Kusiakowski
Departament Doradztwa i
Analiz
DM TMS Brokers S.A.