Wzrosty EUR/USD na dzisiejszej sesji nie dziwiły w kontekście odczytu indeksu
Ifo, który okazał się dużo lepszy od prognozowanego. Przy spowolnieniu
gospodarczym w Stanach Zjednoczonych i dobrych odczytach PMI w Europie w
ostatnich tygodniach waluta europejska ma potencjał do wzrostów. Jeżeli dziś
EUR/USD zamknie się powyżej poziomu 1,4875, będzie to najwyższe, historyczne
zamknięcie na tej parze. W osłabieniu dolara nie przeszkodziły dane o inflacji z
USA. Ceny producentów wzrosły ponad dwukrotnie więcej niż się spodziewano- rok
do roku PPI wyniosła 7,4 proc, natomiast w skali miesięcznej 1,0 proc. Dane te
są wysoce niepokojące, jeśli chodzi o przyszłość amerykańskiej gospodarki i
utrudniają Rezerwie Federalnej i tak już trudne zadanie. EUR/USD powrócił do
wzrostów po słabym odczycie indeksu zaufania konsumentów Conference Board.
Wyniósł on 75 pkt, przy prognozach mówiących o 82 pkt. Pod koniec dnia para ta
wyceniana była powyżej 1,4880.
Wysoka inflacja w Stanach oraz słabszy od
prognoz indeks zaufania przyniósł spadki na giełdach, ale nie miało to dużego
przełożenia na notowania waluty japońskiej. Nie było widać obserwowanej w
ostatnich latach korelacji między jenem a zachowaniem rynków kapitałowych i
awersją do ryzyka. EUR/JPY wzrósł do poziomu 160,00 i poziom ten okazał się
skutecznym oporem przed dalszymi wzrostami. Jen umocnił się w stosunku do
dolara, lecz nie był to ruch o dużym zasięgu. Po południu USD/JPY wyceniany był
na 107,60.
Popołudniowe spadki na giełdowych parkietach nie miały również
większego wpływu na złotówkę, która w stosunku do dolara osiągnęła dziś nowe
wieloletnie rekordy. Dzienne minimum na USD/PLN wyniosło 2,3682, i po jego
ustaleniu kurs powrócił powyżej 2,37. EUR/PLN oscylował dziś wokół poziomu 3,53.
Do jutrzejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej pary złotowe powinny pozostać
stabilne. Dzisiejsza wypowiedź Stanisława Gomułki o niezagrożonym wzroście
gospodarczym na poziomie 5,5 proc w 2008r jest kolejną cegiełką budującą mocne
fundamenty dla złotego.
Dominika Barszcz
DM TMS Brokers