To będą igrzyska dla ludu

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2004-12-01 00:00

Uplasowanie akcji PZU na giełdzie nie będzie problemem. Wystarczy powtórzyć scenariusz z PKO BP, kusząc drobnych inwestorów.

Na wczorajszym posiedzeniu rządu Jacek Socha, minister skarbu, potwierdził szanse na zawarcie ugody z Eureko w sporze o PZU. Krótki scenariusz jest taki: Eureko rezygnuje z obiecanego mu dodatkowego pakietu akcji największego polskiego ubezpieczyciela, a MSP wprowadza towarzystwo na giełdę. I wszystko wskazuje na to, że resort z tych zobowiązań tym razem zamierza się wywiązać. Ogłosił już przetarg na wybór doradcy przy prywatyzacji PZU.

— Na brak zainteresowania doradców resort nie będzie mógł narzekać. Kilka banków inwestycyjnych już przygotowuje wnioski. Tak jak za pierwszym razem, będą to raczej konsorcja — mówi jeden z doradców prywatyzacyjnych startujący w przetargu na doradcę prywatyzacyjnego PZU.

Szansa dla ciułaczy...

Z dużo większym zainteresowaniem spotka się sama publiczna oferta emisji akcji towarzystwa. Eksperci prognozują, że PZU powtórzy emisyjny sukces PKO BP.

— PKO BP pokazało, jak duża może być mobilizacja inwestorów. Jest duża szansa, że PZU to powtórzy. Tym bardziej że w ostatnim czasie notuje rekordowe zyski — mówi Dariusz Olszewski, prezes Towarzystwa Doradztwa Inwestycyjnego.

Co więcej, pozyskaniem drobnych akcjonariuszy będzie zainteresowany skarb państwa.

PZU jest traktowany jako firma stabilna, duża, o bardzo dobrze znanej marce. Inwestorzy indywidualni powinni być zainteresowani ofertą. Z pewnością także skarb państwa będzie chciał ich skusić. Przede wszystkim zapewni to rozproszenie akcjonariatu, co ułatwi kontrolę nad spółką. Dlatego sądzę, że resort ponownie zorganizuje igrzyska dla ludu. Będziemy mieć do czynienia z dyskontami dla inwestorów indywidualnych. A skarb? Pozostawi sobie złotą akcję, która go będzie zabezpieczać przed ewentualnymi wrogimi ruchami — twierdzi pragnący zachować anonimowość doradca prywatyzacyjny.

Powtórkę z PKO BP prognozuje także Radosław Solan, doradca inwestycyjny w Copernicus Finance.

— Będziemy raczej mieć do czynienia z ofertą zbliżoną do PKO BP. Jest to część majątku skarbu państwa, a zatem nie można odsunąć indywidualnych inwestorów od oferty. Drugim graczem, który także może liczyć na udział w emisji, będą OFE. Ponieważ są oni reprezentantami indywidualnych inwestorów i stanowią o olbrzymiej sile inwestrów krajowych, nie da się ich pominąć — twierdzi Radosław Solan.

Oczywiście nie bez znaczenia dla wielkości popytu będzie liczba zaoferowanych inwestorom papierów.

…warta miliard euro

Zdaniem Radosława Solana, rynek mógłby wchłonąć 30 proc. akcji, a nawet więcej. Tyle tylko że pewnie na tak duży pakiet resort się nie zgodzi.

— W naszej ofercie rekomendować będziemy upublicznienie 20- -25 proc. akcji, wartych około 1 mld EUR (4,2 mld zł) — zapewnia doradca prywatyzacyjny.

Dla porównania, podaż akcji PKO BP wyniosła 7,8 mld zł.

Zdaniem Alfreda Adamca, niezależnego doradcy inwestycyjnego, około 20 proc. akcji PZU, wartości około 3 mld zł, powinno bez problemu znaleźć nabywców po przyzwoitej cenie. I to ze sporą redukcją.

— Trudno określić obecnie cenę, za jaką można byłoby zaoferować akcje. Teraz akcje pracownicze osiągają wartość 150-160 zł, to sądzę, że w ofercie mogą się wahać między 130 a 180 zł, może nawet 200 zł — mówi Alfred Adamiec.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót