To chwilowa korekta

Rafał Benecki ING Bank
22-05-2012, 00:00

WALUTY

Został miesiąc do wyborów w Grecji, w tym czasie ani Europejski Bank Centralny, ani żaden z rządów strefy euro nie zaproponuje dodatkowej pomocy dla tego kraju po to, aby nie wspierać siły przetargowej i pozycji skrajnej lewicy. Przeciwnie, pojawiają się bardzo negatywne komentarze, jak ten prezesa Bundesbanku, który powiedział, że banki centralne strefy euro powinny ograniczać swoją ekspozycję i ryzyko związane z Grecją.

Grecja nie jest jedynym problemem. Równie dużym są negatywne skutki drakońskich reform narzuconych na strefę euro, jednoczesne zacieśnienie fiskalne w wielu krajach i wymuszone delewarowanie i dokapitalizowywanie banków. Oba czynniki, chociaż są pozytywne same w sobie, to jednak są widoczne w skali masowej i pogłębiają recesję, kondycję budżetów i jakość aktywów sektora bankowego, co znajduje odzwierciedlenie np. w kondycji hiszpańskiego budżetu i sektora bankowego.

Zeszły tydzień był jednym z najgorszych w tym roku dla rynków ryzykownych aktywów, dlatego pod koniec tygodnia doczekaliśmy się chwilowego odreagowania, a kurs EUR/USD odbił się od poziomu 1,2660. Możliwe jest nawet do 1,2900. To chwilowe ocieplenie powinno pomóc również złotemu, którego kurs względem euro może wrócić do 4,30 zł. To będzie jednak okazja do kupna waluty, bo celem jest kurs 4,43 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Benecki ING Bank

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / To chwilowa korekta