To jeszcze nie hossa

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 16-07-2009, 11:14

Czeka nas kilka fal wzrostów i spadków. Do  połowy 2010 r. potrwa konsolidacja, a WIG utrzyma się w przedziale 25-33 tys. pkt. Stawiamy na małe i średnie spółki. Forte, HTL-Strefa, Intercars, Remak, Tell - to największe pozycje w naszym portfelu akcyjnym - mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Wzrosty w ostatnich miesiącach to jeszcze nie początek nowej hossy – studzi nastroje Quercus TFI.

- Po bessie nie przychodzi od razu hossa, lecz najpierw jest okres konsolidacji. W tym roku akcje nie będą już gwałtownie rosły. Do połowy przyszłego roku czeka na konsolidacja, WIG utrzyma się w poziomie 25-33 tys. pkt. To okazja do akumulacji akcji, bo za kilka lat papiery będą na dużo wyższym poziomie niż teraz – mówi Sebastian Buczek, prezes i zarządzający Quercus TFI.

Sebastian Buczek nie widzi teraz na GPW superokazji.

- Patrząc na rynek w krótkim terminie, nie widać mocno niedowartościowanych spółek. Większość wróciła do neutralnych poziomów, jeśli pomyśli się o wynikach, które mogą w tym roku pokazać. Długoterminowy potencjał do wzrostu jest w większości spółek, w tym również w sektorze bankowym. W kolejnych latach poważne problemy z tym, by poprawiać wyniki, będą miały spółki budowlane. Ten rok to apogeum ich możliwości. Na tle firm, które będą poprawiały wyniki, będą wyglądały słabo i to nie jest sektor, w którym warto będzie mieć dużą ekspozycję w długim terminie – mówi zarządzający Quercus TFI.

Quercus TFI, jeden z najmłodszych graczy na rynku funduszy inwestycyjnych, stawia na spółki średnie i mniejsze. Główne pozycje w jego portfelach akcyjnych to Bankier, Forte, HTL-Strefa, Intercars, Remak i Tell.

- Bankier to inwestycja związana z planem przejęcia spółki przez inwestora strategicznego. Zamierzamy odpowiedzieć na wezwanie, bo cena jest fair. Pozostałe spółki są, naszym zdaniem, niedowartościowane, bo spodziewamy się, że w tym roku będą miały bardzo dobre wyniki. Nie można zapominać, że niektóre z nich korzystają na słabym złotym. A uważamy, że złoty jest mocno niedowartościowany. W najbliższych miesiącach oczekujemy umocnienia do poziomu 4 zł za euro. Trzeba to brać pod uwagę patrząc na te spółki – mówi Sebastian Buczek.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Quercus szuka też okazji na rynku długu.

-  Nie gramy tak jak większość dużych graczy, tylko na spadek na rynku krótkoterminowych papierów, lecz szukamy innych okazji. W portfelu mamy długoterminowe obligacje spółki giełdowej, krótkoterminowe instrumenty dłużne spółki giełdowej o rentowności 11 proc. oraz krótkoterminowe municypalne instrumenty dłużne o rentowności 6,5 proc. – wylicza Sebastian Buczek.

Optymistyczna wizja rozwoju wydarzeń wynika z wiary, że najgorsze za nami.
- Nasza gospodarka będzie w tym roku na lekkim plusie. Zawdzięczamy to głównie osłabieniu złotego, co sprawiło, że nasze firmy są konkurencyjne. W światowej gospodarce widać sygnały mówiące, że najgorsze za nami. Jeśli inwestować w akcje, to na rynkach wschodzących, w naszym regionie. Europa Zachodnia i USA są za bardzo zadłużone, by szybko powrócić na trwałą ścieżkę szybkiego wzrostu – mówi Sebastian Buczek.

Są jednak też zagrożenia.

- Finanse wielu krajów są w słabej kondycji i takie będą w 2010 r., co powoduje konieczność emisji obligacji na ogromną skalę, by sfinansować deficyty. Podaż akcji na razie jest niska, ale się zmienia. Nad rynkiem wisi emisja PKO BP, o wartości 5 mld zł. Połowa trafi na rynek. Do tego spodziewamy się prywatyzacji spółek z sektora energetycznego, co oznacza emisję o wartości kilku miliardów złotych w tym roku – mówi Sebastian Buczek.

Quercus spodziewa się, że klienci powoli będą wracać do funduszy.

- Za chwilę klientom trudno będzie znaleźć depozyt o oprocentowaniu 7-8 proc. Będą się zastanawiali, czy trzymać pieniądze na depozycie i zarobić 5 proc. minus podatek Belki, czy zainwestować w fundusze. W najbliższym okresie do funduszy będzie trafiało kilkaset milionów złotych miesięcznie – mówi Sebastian Buczek.


.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane