Główny wskaźnik tokijskiej giełdy, Nikkei na finiszu tracił 0,95 proc. Pogorszenie nastrojów na tym rynku, to jak wskazują analitycy, reakcja na obniżenie prognozy przez bank Morgan Stanley dla tamtejszego sektora nieruchomości i budowlanego. Swój udział w przecenie miało też osłabienie euro względem jena, bijące w wyniki eksporterów.
O ponad 2 proc. zniżkowały notowania Mitsui Fudosan oraz Mitsubishi Estate, dwóch największych developerów w Kraju Kwitnącej Wiśni. Przeciwnie do trendu podążała z kolei wycena Kenedix. Spółka poinformowała, że zainwestuje 30 mld jenów (332 mln USD) w japońskie nieruchomości. Kurs momentami zyskiwał ponad 7 proc.
Powodów do zadowolenia nie mieli natomiast udziałowcy Canona, dla którego Europa jest największym zagranicznym rynkiem zbytu.
25-dniowy wskaźnik Toraku, mierzący dzienną liczbę zwyżkujących i tracących
walorów w Tokio wspiął się wczoraj do poziomu 129 pkt. To najwyższa wartość
indeksu od 26 czerwca 2009 r. Według banku Nomura Holdings, poziom ponad 120
pkt. sugeruje przegrzanie rynku.