Po 5 miesiącach urząd antymonopolowy pozwolił na transakcję
UOKiK zrobił swoje, ale zainteresowani jeszcze nie odsłonili kart. Prosper milczy, a Torfarm tłumaczy, że za wcześnie na komentarz.
Toruński dystrybutor farmaceutyków Torfarm ma już zielone światło na przejęcie mniejszego konkurenta, warszawskiego Prospera. Na razie od urzędników. Wczoraj Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) poinformował, że wydał zgodę na taką operację. "Puls Biznesu" zapowiedział to wydarzenie kilka dni wcześniej. Dla rynku było niespodzianką, choć analitycy od dawna uważali, że taki scenariusz byłby korzystny dla obu stron. Do niedawna zainteresowane firmy konsekwentnie zaprzeczały, że prowadzą na ten temat rozmowy, a od czasu publikacji "PB" nabrały wody w usta. Do decyzji UOKiK również nie chciały się odnieść.
— W żaden sposób tego nie skomentuję — odpowiadał wczoraj "Pulsowi Biznesu" Tadeusz Wesołowski, pre- zes i główny akcjonariusz Prospera, twierdząc, że o zgodzie urzędu dowiedział się od nas.
Torfarm również nie miał wiele do powiedzenia.
— Na komentarz jest jeszcze za wcześnie. Wszystko musi odbyć się zgodnie z prawem, wszelkie formalności muszą być dopełnione — usłyszeliśmy od Piotra Sucharskiego, prezesa Torfarmu.
Dobry interes
Znacznie chętniej o spodziewanej konsolidacji wypowiadali się analitycy. Połączenie sił hurtowników zdecydowanie im się podoba.
— Pozytywnie postrzegam zamiar połączenia Torfarmu z Prosperem. Jeśli dojdzie do tej transakcji, to Torfarm wyraźnie odskoczy od konkurentów. Wzrośnie też jego siła przetargowa, choć początkowo — w związku z dublowaniem się spółek w pewnych obszarach działalności — mogą zwiększyć się koszty operacyjne — uważa Łukasz Janus, analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego.
Tego samego zdania jest Łukasz Kołaczkowski, analityk Millennium DM.
— Całą transakcję postrzegam pozytywnie. Efekty synergii powinny być spore, ale nie należy zapominać o kosztach, które mogą pojawić się w związku z działaniem obu hurtowników w tych samych regionach kraju — ocenia Łukasz Kołaczkowski.
W opinii analityków czas na transakcję również jest dobry.
— Sadzę, że zarząd Torfarmu dobrze przemyślał ten ruch konsolidacyjny. Patrząc z perspektywy przeceny, jaka dokonywała się na warszawskim parkiecie, uważam, że to dobry moment na zakupy. Najgorsze na giełdzie już za nami i teraz właśnie działania konsolidacyjne są jak najbardziej uzasadnione —uważa Wojciech Szymon Kowalski, analityk Inwest Consulting.
Akcje za akcje
Konsolidacyjne plany Torfarmu i Prospera przypadły też do gustu inwestorom. We wtorek, po naszej publikacji, akcje warszawskiego hurtownika leków podrożały o prawie 36 proc. (w ciągu sesji o ponad 50 proc.).
— Nie znamy jeszcze technicznego sposobu przejęcia Prospera. Wzrost kursu może sugerować, że inwestorzy spodziewają się wezwania. Jednak z racji zadłużenia Torfarmu bardziej prawdopodobna wydaje się wymiana akcji — przewiduje Łukasz Janus.
Zdaniem Łukasza Kołaczkowskiego, taki scenariusz można obstawiać z dwóch powodów.
— Po pierwsze — Tadeusz Wesołowski, główny akcjonariusz Prospera, może chcieć uczestniczyć w rozwoju nowego podmiotu. Po drugie — ważną przesłanką jest zadłużenie Torfarmu — uważa analityk Millennium.
Przypomnijmy, że akcjonariusze Torfarmu zaakceptowali już emisję akcji wartą 44 mln zł. Można się spodziewać, że spółka wyemituje nowe walory właśnie z myślą o tej akwizycji.