Spadła wartość portfela zamówień Torpolu. Kolejowe przetargi z nowej perspektywy unijnej się opóźniają

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-09-06 20:00

Spółka ma portfel wart 1,2 mld zł i szansę na podpisanie kolejnych umów. Na przetargi z nowej perspektywy może czekać najpóźniej do połowy przyszłego roku.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jakie perspektywy biznesowe ma Torpol
  • dlaczego na rynku kolejowym nie ma nowych przetargów
  • jak luka przetargowa wpłynie na kondycję wykonawców

Firmy budowlane ukończyły realizację wielu nierentownych kontraktów kolejowych zawieranych po luce przetargowej z lat 2016-17. Bieżące zapewniają im zajęcie nawet do 2023 r., ale firmy wypatrują już kolejnych zleceń. Dwa lata temu Torpol miał w portfelu kontrakty przekraczające 4 mld zł, rok temu 2,41 mld zł, a obecnie 1,2 mld zł. Grzegorz Grabowski, prezes giełdowej spółki, zapewnia, że to poziom gwarantujący bezpieczne funkcjonowanie firmy, przypomina jednak, że PKP Polskie Linie Kolejowe (PLK) zapowiadały ogłoszenie jeszcze w tym roku przetargów o wartości około 10 mld zł z nowej perspektywy.

- Z naszego punktu widzenia najlepiej, by były ogłoszone jak najszybciej. Mamy nadzieję, że ogłoszenia pojawią się na przełomie roku, a datą graniczną jest dla nas połowa przyszłego – twierdzi Grzegorz Grabowski.

Ogłaszanie postępowań się odwleka, ponieważ Komisja Europejska nie zatwierdziła polskich programów inwestycyjnych. W rezultacie zamawiający nie mogą ogłaszać przetargów, bo nie mają zapewnionego finansowania kontraktów.

Wiatr od morza
Wiatr od morza
Portfel Torpolu wypełniają przede wszystkim kontrakty na modernizację sieci ułatwiającej dostęp do portów morskich. Zapewniają firmie wysoką rentowność.

Wypełnienie portfela na nową perspektywę to obecnie gorący temat dla menedżerów firm budowlanych. Budimex przyznaje, że pytania w tej kwestii zadawali analitycy podczas ostatniej prezentacji wyników.

- Na razie mamy portfel, którego realizacja kończy się w latach 2022-23, mamy więc zapewnioną pracę. Oczekujemy jednak ogłoszenia postępowań w najbliższych miesiącach, by płynnie przejść do realizacji nowych umów – mówi Michał Wrzosek, rzecznik Budimeksu.

Bieżący rok gwarantuje rentowność

Wykonawcy nie panikują, ponieważ liczą jeszcze na kilka umów z tzw. starej perspektywy z lat 2014-23. Grzegorz Grabowski informuje, że oferty Torpolu są wysoko punktowane w postępowaniach na modernizację stacji oraz dworca w Olsztynie i linii Ełk - Korsze. Ma nadzieję, że wkrótce firma podpisze kontrakty. Dzięki temu wartość jej portfela może się nawet podwoić.

Oczekiwanie na nowe umowy jest łatwiejsze także dlatego, że bieżące mają wysoką rentowność. Na przykład w Torpolu średnioważona, długoterminowa rentowność na sprzedaży brutto wynosi 6,5-7 proc., a liczona na koniec czerwca 2021 r. – za ostatnie 12 miesięcy – sięga aż 8,2 proc. Na koniec czerwca 2020 r. była na poziomie 5,2 proc.

Grzegorz Grabowski zakłada, że w drugim półroczu 2021 r. uda się utrzymać rentowność zbliżoną do tej z pierwszej połowy roku. Wysoki poziom wynika m.in. z tego, że wykonawcy otrzymywali od PKP PLK zaliczki na starcie realizacji obecnych kontraktów i musieli wydać je na zakup materiałów. Niejednokrotnie więc na bieżące kontrakty rezerwowali towary po cenach z 2019 r. Dzięki temu wpływ wzrostu cen niektórych materiałów w ostatnich miesiącach był mniej dotkliwy - zwłaszcza że znaczna część obecnie realizowanych kontraktów została rozstrzygnięta po cenach sporo wyższych od pierwotnych kosztorysów zamawiającego.

Niezbędna optymalizacja kosztów w nowych umowach

Grzegorz Grabowski przyznaje jednak, że w postępowaniach z nowej perspektywy rentowność może być niższa, a wykonawcy będą musieli wdrażać rozwiązania optymalizacyjne, by utrzymać w ryzach koszty.