TP SA: MSP NIE MA FAWORYTA
Telecom Italia ma szansę być czarnym koniem tego przetargu
DRUGA SZANSA: Zdaniem obserwatorów, tym razem nie można wskazać zdecydowanego pewniaka, który zostanie inwestorem w Telekomunikacji Polskiej SA, kierowanej przez Pawła Rzepkę. Francuzi wiedzą, jak negocjować i czego się spodziewać po polskim resorcie skarbu. Z drugiej strony — Telecom Italia ma niewykorzystane możliwości oraz ogromną wolę walki. fot. Borys Skrzyński
Z kandydatów startujących w przetargu o 25-35 proc. akcji Telekomunikacji Polskiej pozostało dwóch —France Telecom i Telecom Italia. Zdaniem analityków, choć nie ma zdecydowanego faworyta, włoski operator ma trochę więcej atutów.
France Telecom był już raz, pod koniec 1999 roku, kandydatem na inwestora strategicznego TP SA. Gdyby wówczas zdecydował się na niewielką korektę oferty — uważają analitycy — dziś nie musiałby stawać do kolejnego zmagania o 25-35 proc. akcji TP SA.
Dwa miliardy więcej
Podczas pierwszego przetargu Francuzi mieli ponoć zaoferować za 35 — proc. pakiet akcji TP SA 3 mld USD, co w przeliczeniu na jeden walor spółki dawało około 25,1 zł. Teraz, żeby wygrać, będą musieli zapłacić nawet 60 proc. więcej.
Z takiego rozwoju sytuacji zadowolony jest z pewnością Skarb Państwa, który za oferowany 25-35 proc. pakiet walorów operatora może zainkasować dodatkowo 1,8 mld USD więcej.
Skorzystali też inwestorzy, którzy postanowili wstrzymać się ze sprzedażą papierów przedsiębiorstwa.
— Dla France Telecom nabycie akcji TP SA jest sprawą prestiżową. Jest to też jedyna możliwość, żeby zachować udziały w Centertelu — uważa Piotr Woźniak, analityk CDM Pekao SA.
Chodzi nie tylko o prestiż samej firmy, ale — jak twierdzi część obserwatorów — prestiż Francji. Dotychczas inwestorom z tego kraju nie udało się skutecznie wziąć udziału w jakiejkolwiek poważniejszej prywatyzacji polskich spółek: bank Societe Generale przegrał w zmaganiach oprzejęcie Banku Zachodniego i Banku Przemysłowo-Handlowego, francuska AXA straciła PZU na rzecz Eureco.
Z tego też powodu TP SA jest dla inwestorów z Francji ostatnią szansą.
Tym razem Włosi
Tym razem konkurentem Francuzów został Telecom Italia. Nieoficjalnie mówi się jednak, że za ofertą tego ostatniego stoi Deutsche Telekom. Mimo że Niemcom nie udało się przejąć kontroli nad włoskim operatorem, to tak na prawdę nigdy z tego nie zrezygnowali. Zdaniem analityków, jest to jednak kwestia kilku najbliższych lat.
Na razie Olivetti, który jest właścicielem 52 proc. akcji Telecom Italia, nie deklaruje zamiaru wyjścia z tej inwestycji. Właścielem pozostałych walorów jest państwo.
W przypadku France Telecom udział państwa sięga 70 proc. Ten argument nie będzie miał jednak decydującego znaczenia w wyborze inwestora strategicznego dla TP SA.
Jednym z warunków, jakie postawiło Ministerstwo Skarbu Państwa, jest, by kandydat do tej roli wspomógł spółkę w rozwoju Centertela. France Telecom posiada 34 proc. akcji tego operatora komórkowego. Z tego co jednak wiadomo, poza opłaceniem swoich udziałów niezbyt chętnie finansowali jego późniejszą działalność. Mimo że Centertel miał kilka lat przewagi nad konkurentami —Polską Telefonią Cyfrową i Polkomtelem, to obecnie zajmuje ostatnie, trzecie miejsce pod względem liczby abonentów. Ma ich około 800 tys. Z usług PTC korzysta ponad 2 mln osób. Zaledwie 200 tys. mniej abonentów ma Polkomtel.
Dla Skarbu Państwa ważne też z pewnością będzie, czy i jakie udziały w regionie ma potencjalny kandydat na inwestora dla Telekomunikacji Polskiej.
Podział telefrontu
TP SA może być traktowane przez France Telecom jako kolejna posiadana spółka w Środkowej Europie. Włosi dzisiaj aktywni są przede wszystkim w regionie Morza Śródziemnego.
Zatem polski operator może mieć dla nich bardzo istotne znaczenie, zwłaszcza jeśli planują ekspansję w tej części Europy. Także pod względem liczby abonentów komórkowych Telecom Italia wypada lepiej od Francuzów, których sieć telefonii przenośnej liczyła na koniec 1999 roku 14 mln klientów. Podczas gdy w przypadku włoskiej firmy na koniec 3 kwartału ubiegłego roku było ich o 3 mln więcej.



