TP przedstawiła UKE ofertę dostępu do pętli lokalnej

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-09-01 20:15

Telekomunikacja Polska przedstawiła Urzędowi Komunikacji Elektronicznej ofertę dostępu do pętli lokalnej. UKE wprowadzi do niej nieznaczne zmiany i najprawdopodobniej zatwierdzi ją w ciągu tygodnia.

Telekomunikacja Polska przedstawiła Urzędowi Komunikacji Elektronicznej (UKE) ofertę dostępu do pętli lokalnej (LLU). UKE wprowadzi do niej nieznaczne zmiany i najprawdopodobniej zatwierdzi ją w ciągu tygodnia. UKE obawia się o wprowadzenie WLR od IX - poinformowała w piątek PAP prezes UKE Anna Streżyńska.

"Oferta TP SA nie jest zła, spółka spełniła prawie wszystkie nasze oczekiwania, zostaną do niej wprowadzone jedynie nieznaczne zmiany, a następnie zostanie zatwierdzona - myślę, że w przyszłym tygodniu" - dodała.

"Poprawki w ofercie TP SA dotyczą m.in.: objęcia łączy nieaktywnych oraz neutralności technicznej, czyli oferowania wszystkich technologii, a nie jedynie HDSL i SDSL. Natomiast jeśli chodzi o obniżenie cen, to TP SA w pełni się zastosowała do naszych zaleceń" - powiedziała prezes UKE.

Prezes UKE zobowiązała pod koniec czerwca TP SA do obniżenia stawek w ofercie ramowej o dostępie do lokalnej pętli abonenckiej. TP SA będąc operatorem o znaczącej pozycji rynkowej ma obowiązek przygotowania ofert określających ramowe warunki korzystania przez konkurencyjnych operatorów z dostępu do sieci TP SA i usług w niej świadczonych.

Jedną z takich ofert jest właśnie oferta ramowa o warunkach umów o dostępie do lokalnej pętli abonenckiej (LLU) oraz związanych z nim udogodnień. Dostęp do pętli lokalnej daje alternatywnemu operatorowi możliwość świadczenia na linii abonenckiej TP własnych usług telefonii głosowej i szerokopasmowego dostępu do internetu.

Streżyńska obawia się, że TP SA nie zastosuje się do lipcowej decyzji UKE rozstrzygającej spór między TP SA i Tele2, dotyczący WLR (Wholesale Line Rental), czyli hurtowej sprzedaży abonamentu. Cena została obniżona o 46,99 proc.

"Działania prowadzone przez TP SA, jak np. szereg wystosowanych do UKE wniosków o wyjaśnienie treści tej decyzji, sprawiają, że obawiamy się, że spółka nie zastosuje się do niej. Wówczas będzie ją trzeba egzekwować za pomocą kar" - powiedziała prezes UKE.