TP SA chłodzi wzrostowe nastroje

Marek Druś
opublikowano: 2003-05-30 00:00

Czwartkowa sesja na warszawskiej giełdzie nie wniosła dużych zmian do sytuacji na rynku. Jej przebieg był jednak dość burzliwy. Wreszcie nie można było narzekać na nudę, która towarzyszyła wcześniejszym notowaniom. Podobnie jak podczas środowych kwotowań, większość spółek wchodzących w skład indeksu WIG20 zdrożała. Niestety, wśród przecenionych walorów ponownie znalazły się papiery Telekomunikacji Polskiej.

W trakcie wczorajszych notowań popyt kilkakrotnie próbował pokonać opór indeksu WIG20 na poziomie 1182 pkt. Zaobserwować to można było szczególnie w pierwszej godzinie sesji oraz krótko przed jej zakończeniem. Wszystkie podjęte próby zakończyły się jednak niepowodzeniem. Podobnie jak dzień wcześniej, większe wzrosty indeksów hamowała przecena papierów narodowego teleoperatora, która trwała przez niemal całą sesję i nasilała się w momencie rosnącego popytu na akcje innych blue chipów.

Dość chwiejne zachowanie się inwestorów operujących na warszawskiej giełdzie można tłumaczyć niepewnością panującą w czwartek na największych europejskich rynkach. Główne indeksy utrzymywały się tam przez większą cześć dnia w pobliżu poziomów ostatnich zamknięć. Inwestorzy czekali na sygnały ze Stanów Zjednoczonych, które mogłyby pomóc w ocenie szans kontynuacji ostatniej serii wzrostów za oceanem.

Dane z rynku pracy wywołały mieszane nastroje. Poprawiła je dopiero wiadomość o wyższym niż oczekiwano wzroście PKB w pierwszym kwartale tego roku. Podobnie jak inne europejskie rynki, GPW zareagowała na te doniesienia wzrostem indeksów. Okazało się jednak — zresztą nie po raz pierwszy w czasie czwartkowych notowań — że popyt nie jest w stanie długo utrzymać inicjatywy. Ostatecznie końcowa faza notowań przebiegła w spokojnej atmosferze, zaś WIG20 utrzymał się blisko wspomnianego oporu na poziomie 1182 pkt.

O wyniku czwartkowej sesji przesądziły notowania trzech spó- łek: Polskiego Koncernu Naftowego Orlen, Telekomunikacji Polskiej i Banku Pekao SA. Akcje pierwszego emitenta wyraźnie drożały w pierwszej części notowań, co przy jednoczesnym niewielkim wzroście kursu Telekomunikacji Polskiej pozwoliło indeksom mocno ruszyć w górę. Zainteresowanie akcjami płockiego producenta paliw dość szybko jednak zmalało, pojawili się tymczasem chętni do sprzedaży papierów narodowego operatora telefonicznego. Spowodowało to tąpnięcie indeksów poniżej poziomów ostatnich zamknięć. W tym czasie, akcje Pekao notowały swój najniższy kurs dnia, na szczęście, przy dość niskich obrotach.

Do półmetka notowań na rynku niewiele się działo. Po jego minięciu, handel wyraźnie się ożywił, popyt zaczął powoli przejmować kontrolę nad rynkiem akcji. Ponownie zaczął wyraźnie rosnąć kurs papierów PKN Orlen. Pojawił się także popyt na walory największego detalicznego banku na GPW, czemu — tym razem — towarzyszył wyraźny wzrost obrotów. W efekcie przyniosło to wzrost wartości indeksu WIG20 do 1186 pkt. Ofensywę popytu zatrzymała jednak — tak jak na poprzednich sesjach — zwiększona podaż akcji Telekomunikacji Polskiej, które zaczęły wyraźnie tanieć.

Kolejną udaną sesję zaliczyły banki. Poza wspomnianym Pekao, wyraźnie wzrósł kurs BZ WBK. Przez całą sesję rosła cena akcji Millennium, co zapewne wiąże się z deklaracjami resortu skarbu, że przedstawi nowe propozycje w sprawie rozwikłania sporu dotyczącego PZU. Millennium wraz z Eureko ma 30 proc. akcji tego ubezpieczyciela.

Ostatnia sesja przyniosła dalszą przecenę papierów mniejszych spółek, które jeszcze do niedawna cieszyły się dużym zainteresowaniem rynku. Spadły kursy m.in. Szeptela i Stalprofilu. Mocno wzrosła cena akcji Talexu, który zdobył kontrakt na komputeryzację urzędów skarbowych.