Oferta ramowa zaproponowana przez TP utwierdzałaby jej dominującą pozycję na rynku — zawyrokował warszawski WSA.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) oddalił wczoraj skargę Telekomunikacji Polskiej (TP) na decyzję odmawiającą zatwierdzenia jej tzw. oferty ramowej. Decyzję wydał pół roku temu prezes nieistniejącego już Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP).
Oferta ramowa to dokument określający wstępne warunki dzierżawy łącz, czyli współpracy z innymi operatorami. Musi go przedstawić najsilniejszy operator na rynku. Decyzje prezesa URTiP dotyczące oferty ramowej TP zapadły we wrześniu 2004 r. i — po wniesieniu poprawek przez TP i ponownym rozpatrzeniu sprawy — w lipcu 2005 r. Prezes odmówił zatwierdzenia dokumentu. Jego zdaniem, TP swobodnie traktuje prawo telekomunikacyjne określające, co powinno się w nim znaleźć. TP zastrzega sobie możliwość odmowy dzierżawy, gdy urządzenia operatora nie spełniają pewnych wymogów, wprowadza opłaty za rozwiązanie umowy szczegółowej. Nie zapisała jednak, że jej rozwiązanie powinno poprzedzić postępowanie konsultacyjne ani że w razie sporu strony mogą zwrócić się do URTiP.
Zdaniem TP, oferta nie była sprzeczna z przepisami, a prezes rozpatrzył ją nie dość wnikliwie. Warszawski WSA jednak zawyrokował wczoraj inaczej. Według sądu oferta nie mogła zostać zatwierdzona, bo utwierdzałaby dominującą pozycję TP na rynku.
— Ten sąd bada zgodność decyzji administracyjnych z prawem, a URTiP prawa nie naruszył. Ocenił ofertę logicznie, przekonująco i wyjaśnił wszystkie mogące się pojawić zarzuty. Należy się zgodzić, że to oferta naruszała prawo — uzasadniała wyrok sędzia Dorota Wdowiak.
Podkreśliła, że prawo telekomunikacyjne nie pozwala odmawiać dzierżawy łącz, gdy urządzenia dzierżawcy nie spełniają wymogów, zabrania też pobierać opłatę za rozwiązanie konkretnej umowy z mniejszym operatorem.
— Sąd rozumie argumenty za słusznością wprowadzenia opłat, ale ustawodawca zdecydował inaczej — zaznaczyła sędzia.
Na razie obowiązuje oferta ramowa nadana z urzędu przez prezesa URTiP we wrześniu zeszłego roku. Została ona zaskarżona przez TP i znajduje się na etapie ponownego rozpatrzenia. URTiP jednak przestał istnieć 13 stycznia, a nie powołano jeszcze prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, który go zastąpił.