Trakcja wypycha portfel kolejnymi kontraktami

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2015-08-24 22:00

Do portfela wartego 698 mln zł w wakacje doszło 717 mln zł, a na rozstrzygnięcie czekają kontrakty za ponad 1 mld zł.

Znana głównie kolejowego rynku Trakcja coraz mocniej rozpycha się na rynku drogowym.

— Mamy już informację z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, że w dwóch przetargach na odcinki drogi S5 nasze oferty zostały uznane za najkorzystniejsze. To głównie kontrakty w systemie projektuj i buduj, które w etap wykonawstwa wejdą pod koniec przyszłego roku i wówczas pewnie będziemy rozliczać pierwsze faktury — mówi Jarosław Tomaszewski, szef Trakcji.

Spółka czeka także na kontrakty kolejowe. — Spodziewamy się w IV kw. kilku dużych przetargów — dodaje prezes Trakcji. Po kilkunastu chudych miesiącach firma odbudowuje portfel zleceń. Na koniec czerwca jego wartość wyniosła 698 mln zł. Wakacje były pracowite. — W lipcu i sierpniu podpisaliśmy umowy o wartości 717 mln zł netto — mówi Jarosław Tomaszewski.

Trakcja złożyła także uznane za najkorzystniejsze oferty w przetargach wartości ponad 1 mld zł, ale umowy czekają na podpisanie. Szykuje się nie tylko do budowy dróg czy modernizacji torów, czeka także na kontrakty w zakresie utrzymania linii kolejowych. To ogromny rynek.

PKP Polskie Linie Kolejowe mogą wkrótce podpisać z rządem wieloletnią umowę utrzymaniową, gwarantującą im dotacje z budżetu na poziomie 4-5 mld zł rocznie. Trakcja chce być jednym z podmiotów prowadzących dla kolejowej spółki prace utrzymaniowe. Ponadto planuje świadczyć usługi związane naprawą specjalistycznych maszyn kolejowych.

— Otrzymaliśmy pozwolenie na budowę i szykujemy się do budowy bazy sprzętowo-transportowej — twierdzi Jarosław Tomaszewski. Inwestycja pochłonie 35 mln zł. Baza powstanie w Bieńkowicach w pobliżu Wrocławia. Na jej terenie będzie nie tylko serwisowany sprzęt grupy Trakcja, ale również wykonywane podobne zlecenia dla firm zewnętrznych.