Chcesz eksportować do Albanii, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Gruzji, Grecji, Mołdawii, Rumunii, Rosji, Serbii, Turcji czy Ukrainy? Jest kolejne miejsce, w którym można poszukać kontraktów. Dębicki Tabor już to robi. 16 lipca zostanie otwarte Biuro Przedstawiciela Rosyjskiego Narodowego Komitetu ds. Współpracy Gospodarczej Morza Czarnego, które ma wspierać współpracę Unii Europejskiej z gospodarką Unii Czarnomorskiej.

W przeddzień otwarcia biura pięć polskich firm spotka się z przedstawicielami 12 krajów regionu.
— Firma Tabor już podpisała kontrakt na dostawę wagonów do Rosji. Sobiesław Zasada chce znaleźć partnera do produkcji autokarów. Zainteresowani współpracą są także: firma ubezpieczeniowa, producent domów stalowych oraz spółka zajmująca się utylizacją odpadów — mówi Zbigniew Piskorski, przedstawiciel biura.
Przedstawiciele firmy Tabor ani Grupy Sobiesław Zasada nie odpowiedzieli na pytania, dotyczące Unii Czarnomorskiej. Szef biura zapowiada promocję firm z Polski i pozostałych krajów UE.
— Gdy dostajemy informację, jakie są potrzeby państw z Unii Czarnomorskiej, szukamy dostawców najpierw wśród polskich, a jeśli nie możemy znaleźć, to także unijnych firm — tłumaczy Zbigniew Piskorski.
Podkreśla, że wszystkie kontrakty zabezpiecza (częściowo lub w całości) Black Sea Trade and Development Bank, odpowiednik Europejskiego
Banku Inwestycyjnego. W ciągu sześciu miesięcy Biuro Przedstawiciela Rosyjskiego Narodowego Komitetu ds. Współpracy Gospodarczej Morza Czarnego ma zostać przekształcone w przedstawicielstwo. Trwają rozmowy o otwarciu drugiego biura w Europie — w Londynie. Choć Unia Czarnomorska ma już kilkanaście lat (patrz ramka) i pozycjonuje się jako młodszy partner Unii Europejskiej, niewiele osób słyszało o organizacji.
— Nie słyszałam o otwarciu biura, a Unia Czarnomorska nie jest bardzo aktywna — mówi Jekaterina Beliakowa, przedstawicielhandlowy Federacji Rosyjskiej w Polsce. Niewiele o tej organizacji wie również Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
— Unia Czarnomorska — przynajmniej na Ukrainie — nie jest prężnie działającą organizacją. Potwierdzają to moi partnerzy z tego kraju. Niemniej każda inicjatywa, która wspiera wymianę międzynarodową i współpracę przedsiębiorców, jest cenna — podkreśla dyplomatycznie.
Unia z bankowym zapleczem
Współpraca Gospodarcza Państwa Morza Czarnego (BSEC) to organizacja utworzona z inicjatywy Turcji w 1992 r. przez 11 państw, do których potem dołączyły Serbia i Czarnogóra (pozostała Serbia). Główne cele BSEC to handel i rozwój gospodarczy, ochrona środowiska, turystyka i transport, energetyka, edukacja i wymiana naukowa. Ramieniem finansowym organizacji jest Black Sea Trade and Development Bank (BSTDB) z kapitałem rzędu 3 mld SDR (14,9 mld zł). W 2012 r. bank udzielił m.in. pożyczki firmie Olympus Romania z greckiej grupy Tyras na wartą 55 mln EUR rozbudowę fabryk mleka, jogurtów, sera i soków. Współfinansuje też projekty, w które zaangażowane są międzynarodowe instytucje, w tym EBOR, m.in. rozbudowę fabryki Glass Container Prim w Mołdawii za 22,2 mln EUR, fundusz SEAF Caucasus Growth Fund Equity Investment (który ma łącznie 30,3 mln EUR) oraz budowę lotniska TAV Izmier EGE w Turcji za 250 mln EUR (bank dołożył 40 mln EUR). W 2012 r. BSTDB dostał 89 propozycji biznesowych. W ubiegłym roku podpisał 15 umów na 168 mln EUR. Na koniec 2012 r. miał 98 aktywnych pożyczkobiorców.