Transocean popłynie szlakiem PLO

Cezary Pytlos
21-04-2000, 00:00

Transocean popłynie szlakiem PLO

Ministerstwo Skarbu Państwa przedstawiło wstępny projekt prywatyzacji Transoceanu.

W kwietniu Ministerstwo Skarbu Państwa wybrało doradcę prywatyzacyjnego dla Transoceanu, szczecińskiego przewoźnika morskiego. Jest nim Nexus Consultants z Gdyni — firma doradzająca MSP w prywatyzacji m.in. gdyńskiego Dalmoru, specjalizującego się w połowach ryb.

— Resort zapewnia nas, że do końca roku zakończy prywatyzację firmy — mówi Jarosław Stępień, prezes Transoceanu.

MSP planuje sprzedać od 10 do 80 proc. akcji spółki. Tymczasem z firmą doradczą resort skarbu nie podpisał jeszcze stosownej umowy. Być może dlatego MSP zaproponowało zarządowi Transoceanu „przedwstępną” prywatyzację. W projekcie przewidziano doraźne dokapitalizowanie przedsiębiorstwa. Na razie mówi się w nim raczej o formie niż wielkości. Obecnie kapitał akcyjny firmy wynosi 5,9 mln zł. Wiadomo, że Transocean miałby popłynąć szlakiem przetartym już przez Polskie Linie Oceaniczne.

W emisjach akcji PLO wzięło udział czterech inwestorów — Agencja Rozwoju Przemysłu, Stocznia Gdynia, Kredyt Bank i Warta. Kapitał akcyjny przewoźnika wzrósł o 20 mln zł.

Jarosław Stępień zwraca jednak uwagę na ślamazarne tempo nowych emisji (od lipca 1999 do marca 2000 roku). Martwi się również o chętnych na akcje spółki. W 1998 roku zainteresowanie Transoceanem wyrażały firmy z USA (Eastwick) i Grecji (Landskaridis). Dziś nie wiadomo, czy podtrzymują je nadal.

Sytuacja finansowa Transoceanu, podobnie jak innych armatorów morskich, nie wygląda różowo.

— Jesteśmy uzależnieni od stawek frachtowych i ceny paliwa. A nie są one dla nas sprzyjające. Na razie nie grozi nam utrata płynności finansowej, ale nie wiadomo, jak długo nam uda się utrzymać w takiej formie — mówi Jarosław Stępień.

W 1999 roku Transocean przyniósł straty, choć firma nie chce ujawnić wyników finansowych przed zakończeniem audytu.

Firma ma 50 ciężarówek, 5 statków — chłodnicowców, zaflagowanych pod cypryjską i liberyjską banderą. Na statkach pływa 300 osób, a na lądzie pracuje — 170.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Pytlos

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Transocean popłynie szlakiem PLO