Trening czyni trenera

Rafał Fabisiak
opublikowano: 25-06-2010, 00:00

Droga do wykształcenia trenera jest długa i niekiedy żmudna. Ale ciągłe nauka to w tym zawodzie oczywistość.

Firmy szkoleniowe stale doskonalą swoich pracowników

Droga do wykształcenia trenera jest długa i niekiedy żmudna. Ale ciągłe nauka to w tym zawodzie oczywistość.

A firmy szkoleniowe czuwają nad ciągłym rozwojem pracowników. Ale nie muszą to być nudne zajęcia na sali wykładowej. Niektórzy na kolejne szkolenia czekają z niecierpliwością. Na przykład dwa razy w roku wszyscy konsultanci firmy Krauthammer z ponad 20 biur w Europie i poza nią (w sumie ponad 150 osób) — bez względu na staż pracy — spotykają się na "uniwersytecie Krauthammer". Spotkania są wypełnione od rana do wieczora zajęciami doskonalącymi umiejętności trenerskie, ale to także okazja do spotkania kolegów i wymiany doświadczeń.

— To tutaj tworzymy wspólną strategię firmy i plany na przyszłość. Jest dla nas bardzo ważne, by wszyscy nasi pracownicy czuli się współodpowiedzialni za firmę, dlatego chcemy, żeby mieli wpływ na jej funkcjonowanie. "Uniwersytet" to także okazja dla naszych klientów — partnerów, których tu zapraszamy, by z bliska zapoznać się z metodami naszej pracy, a przede wszystkim z klimatem i kulturą naszej firmy — tłumaczy Ronald Meijers, prezes Krauthammera.

Doświadczenie kolegów

W trakcie pokazu coachingu trener nie odpowiada na żadne pytania, nie udziela rad. Tylko pyta. Dopiero pod koniec udziela rozmówcy pewnych wskazówek. Ma to swój cel.

— Tak naprawdę, kiedy ktoś do nas przychodzi, to już ma rozwiązanie, ale o tym nie wie. Naszą rolą jest tylko pomóc mu je odnaleźć — mówi Zbyniek Rozborzil, starszy konsultant w czeskim oddziale Krauthammera.

Zajęcia odbywają się w małych grupach, prowadzi je trener specjalista w danej dziedzinie (coaching, sprzedaż, przywództwo i inne). W "uniwersytecie" trenerzy stają się zresztą na przemian uczestnikami i prowadzącymi szkolenia. Dzięki temu mają natychmiast informację zwrotną od kolegów i mogą ją od razu wykorzystywać.

— Nie jest to krytyka aż do bólu. Udzielamy sobie konstruktywnych rad o tym, co i jak możemy usprawnić. To ważne, bo przekłada się na naszą pracę u klientów, kiedy sami oceniamy, jesteśmy oceniani, ale zarazem uczymy innych, jak powinni coś robić — wyjaśnia Magdalena Górna z polskiego oddziału Krauthammera.

W tej firmie każdy, nawet prezes, ma coacha spośród pracowników. Taki wewnętrzny coaching pomaga konsultantom na bieżąco rozwiązywać własne problemy i wzbogacać trenerskie doświadczenia.

Międzynarodowo

W wielu firmach szkoleniowych ważnym elementem doskonalenia trenerów są spotkania pracowników z różnych krajów.

— Poza szeregiem szkoleń wewnętrznych korzystamy również z wiedzy, doświadczenia i licencji naszych zagranicznych partnerów, a także z know-how trenerów DOOR z innych krajów. Poza tym Door International, stale współpracuje z wieloma instytucjami i organizacjami szkoleniowymi z różnych części świata. Takie spotkania służą także profesjonalizacji zawodu trenera — twierdzi Piotr Sobczak, wiceprezes Door Poland ds. szkoleń.

Także Agnieszka Gul z Achieve Global wskazuje, że w jej firmie dużą wagę przykłada się do międzynarodowego doświadczenia. Podczas spotkać z kolegami z oddziałów z innych krajów m.in. testuje się nowe programy, modyfikuje się je, certyfikuje kandydatów na trenerów.

Kto na trenera

Przedstawiciele firm szkoleniowych podkreślają, że nie każdy ma predyspozycje, by nauczać. Piotr Sobczak informuje, że w Door Poland przeprowadza się surową selekcję kandydatów na podstawie ich predyspozycji, umiejętności, wiedzy i doświadczenia z praktyki w biznesie.

— Kandydaci na trenerów muszą się charakteryzować wysoce rozwiniętą umiejętnością komunikacji interpersonalnej, empatią, pokorą w przyjmowaniu konstruktywnej krytyki podczas kilkumiesięcznych wewnętrznych szkoleń aplikanckich w systemie Train the Trainer, przejawiać chęć do doskonalenia warsztatu szkoleniowego i rozwoju osobistego, muszą umieć planować i być systematyczni, dbać o szczegóły — wylicza Piotr Sobczak.

— Przy wyborze kandydatów bardzo ważne jest też zbadanie, na ile rozumieją oni i akceptują pracę z klientem — dodaje Aleksandra Gul.

Kandydat na trenera z reguły otrzymuje indywidualnego opiekuna, tzw. mentora, który na podstawie predyspozycji podopiecznego dobiera odpowiedni kierunek dalszego kształcenia czy specjalizacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy