Triada wychodzi z wirażu

MAG
opublikowano: 2010-11-04 00:00

Odchudzenie zarządu, wymiana hoteli, nowe kierunki — to patent biura na poprawę wyników finansowych.

Odchudzenie zarządu, wymiana hoteli, nowe kierunki — to patent biura na poprawę wyników finansowych.

"Było ciężko" — tak Piotr Zawistowski, prezes Triady, podsumowuje mijający rok. Już w 2009 r. Triada zanotowała spadek przychodów o 100 mln zł i 3,8 mln zł straty. W czerwcu tego roku prezes podjął kroki, by coś zmienić: zredukował zarząd z pięciu osób do jednej i zaczął poprawiać jakość oferty.

— W tym roku kalendarzowym możemy mieć niewielki zysk i około 200 tys. klientów — mówi Piotr Zawistowski.

Jednak firma właśnie zmieniła system rozliczeń i dopiero w przyszłym roku poda wyniki za okres liczony od 1 stycznia 2010 do 30 września 2011 r.

Z 200 tys. klientów przychody Triady powinny sięgnąć 500 mln zł. To dawałoby firmie drugie na rynku miejsce po Itace (ponad 900 mln zł przychodów). Trzeci touroperator, TUI, miał według szacunków "PB" 369 mln zł przychodów. Niewykluczone jednak, że na drugim stopniu podium zamiast Triady pojawi się Exim Tours, bo firma spodziewa się w tym roku 210 tys. klientów.

Polski touroperator, który kilka lat temu był w czołówce i wybierał się na giełdę, poważnie przebudował ofertę.

— Usunęliśmy 10 proc. hoteli z oferty. Teraz 44 proc. hoteli w naszym katalogu to nowości. Trzy czwarte z nich to obiekty cztero- i pięciogwiazdkowe. Dzięki temu ocena naszej oferty opracowana na podstawie turystycznych portali internetowych wzrośnie według naszych szacunków z 3,98 do 4,22 pkt., podczas gdy Itaka ma 4,24, a Rainbow Tours 4,19 — opowiada Piotr Zawistowski.

Firma wprowadziła też nowe kierunki, a w ofercie wakacji objazdowych obiecuje 45 nowych imprez. Będzie też podawać całkowite ceny, już z ubezpieczeniem czy opłatami lotniskowymi. Według szefa Triady, wyjazdy do Grecji czy Egiptu będą najpewniej tańsze od ubiegłorocznych, a do Turcji — droższe.