Triumf podejrzliwości

Emil Szweda
opublikowano: 2013-04-02 00:00

Rynek wrócił do nastawienia znanego z wakacji i jesieni ubiegłego roku i podejrzliwie traktuje każdą informację. Co nie znaczy, że bezzasadnie.

Kluczowy dzień tygodnia tym razem wypadł w czasie, kiedy handel nie był możliwy. Może to i lepiej, będzie kilka dni, żeby ochłonąć i przemyśleć sytuację. Mowa oczywiście o piątkowym wykupie marcowej serii Ganta. Deweloper znalazł refinansowanie i spłacił odsetki, ale niepewność kładła się już wczesniej cieniem na postrzeganiu także innych emitentów.

Trudna sytuacja Marvipolu nie jest już tajemnicą, więc przecena papierów tej spółki nie dziwi. Ale już wycena Wikany na 81 proc. (najlepsza oferta kupna z czwartku) na 3,5 miesiąca przed wykupem, 37 proc. rentowności obligacji Włodarzewskiej na dwa miesiące przed wykupem, słabsze notowania Trustu, Murapolu czy Rank Progress — to wszystko są grupowe i indywidualne sygnały pojawiającej się ponownie nieufności.

Jednym z niewielu jaśniejszych punktów tygodnia był czwartkowy wzrost notowań obligacji Redanu, kiedy stało się jasne, że inwestorzy instytucjonalni nie przedstawią papierów do przedterminowego wykupu. Mogą to zrobić inwestorzy detaliczni, ale z wydaniem 400 tys. zł Redan powinien sobie poradzić. Kolejny już raz inwestorzy detaliczni mieli okazję nieprzeciętnie wzbogacić się na papierach odzieżowej spółki (ich zakup przed tygodniem dawał 45-procentową rentowność w przypadku przedstawienia ich do przedterminowego wykupu).

Przy słabnącym zapale do zakupów obligacji korporacyjnych w przyszłym tygodniu o względy inwestorów rywalizować będą co najmniej trzej emitenci na rynku pierwotnym (a być może czterej). Mowa o PCC Rokita i e-Kancelarii oraz dwóch innych firmach, które przeprowadzą emisje prywatne. Nie ma w tym gronie żadnego dewelopera, i dobrze, bo emisja w tym czasie byłaby skazana na porażkę (choć prywatna emisja Vantage się zamknęła, jak wynika z naszych informacji).