Ponad 60 proc. małych i średnich przedsiębiorców przyznaje, że trudno jest prowadzić biznes w Polsce. Skomplikowane procedury administracyjne, niejasne prawo i zły system podatkowy to według nich największe bariery rozwoju firm. Takie są wnioski z badania „MSP pod lupą” przeprowadzonego przez TNS Pentor na zlecenie Europejskiego Funduszu Leasingowego (EFL). Wzięło w nim udział 600 przedsiębiorców z sektora MSP.
Odporny jak przedsiębiorca
— 66 proc. respondentów twierdzi, że w Polsce działalność gospodarczą prowadzi się źle lub bardzo źle. Z drugiej strony ponad 40 proc. badanych pozytywnie ocenia sytuację ekonomiczną swoich firm w 2011 r. Nasuwa się więc wniosek, że polski przedsiębiorca jest wybitnie odporny na problemy — mówi Andrzej Krzemiński, prezes EFL. W powszechnej opinii przedsiębiorcy najczęściej narzekają na problemy z pozyskaniem kapitału. Okazuje się jednak, że według uczestników badania EFL finansowanie wcale nie jest największą barierą rozwoju. — Według 35 proc. firm największym utrudnieniem są skomplikowane procedury administracyjne. Jedno okienko jest ideą, która nigdy się nie ziściła. Problemem jest też dla nich niejasne prawo i zły system podatkowy — nie tyko wysokość podatków, ale również sposób ich naliczania — podkreśla prezes. Polscy przedsiębiorcy nie tylko podatki płacą z własnej kieszeni, aż 92 proc. z nich samodzielnie finansuje swoje inwestycje. 46 proc. korzysta z kredytu, a 32 proc. — z leasingu. Choć ich zdaniem leasing to najłatwiejszy sposób pozyskiwania finansowania rozwoju, jego popularność jest nadal mniejsza od kredytu. W ubiegłym roku podpisano umowy leasingowe na kwotę prawie 24 mld zł. — W tym będzie to około 20 mld zł — prognozuje prezes EFL.
Unia? Jaka Unia?
Zaledwie 10 proc. firm sięga po fundusze unijne. Najbardziej nieufni wobec zewnętrznych źródeł finansowania są mikroprzedsiębiorcy— ponad 90 proc. z nich, inwestując, korzysta z własnego budżetu, a jedynie 37 proc. — z kredytu. Najwyraźniej obawiają się, że nie będą w stanie spłacić swoich zobowiązań. — To, że firmy dysponują własnymi pieniędzmi, jest dobrą wiadomością. Niestety znaczna część ich inwestycji ma charakter odtworzeniowy, a nie innowacyjny. Optymizmem napawa fakt, że wskaźnik zadłużenia polskich przedsiębiorstw jest relatywnie niski. W sektorze MSP istnieje więc ogromny potencjał rozwoju inwestycyjnego. Inwestowanie w gospodarkę najlepiej wychodzi przedsiębiorcom z najbardziej aktywnych ekonomicznie regionów, czyli Mazowsza, Śląska, Wielkopolski i Małopolski — mówi Andrzej Krzemiński. Firmy z tych województw najlepiej wykorzystują też fundusze unijne. Z dwóch Programów Operacyjnych: Innowacyjna Gospodarka i Kapitał Ludzki do sierpnia 2011 r. małym i średnim przedsiębiorstwom udało się im pozyskać łącznie 8,2 mld zł. — Po pieniądze z Unii sięga jednak niewielu przedsiębiorców. Aż 71 proc. firm uczestniczących w naszym badaniu przyznało, że nigdy nie starało się o pozyskanie dodatkowych funduszy z UE lub międzynarodowych instytucji finansowych — zaznacza prezes Krzemiński.