Trudno upolować dużą parcelę na Podhalu

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2008-08-05 00:00

Wartość działek w górskich kurortach systematycznie idzie w górę. Najwyższą cenę osiągają grunty z aktualnym planem zagospodarowania.

Wartość działek w górskich kurortach systematycznie idzie w górę. Najwyższą cenę osiągają grunty z aktualnym planem zagospodarowania.

W południowej Polsce podaż parceli pod inwestycje jest niewielka. Dotyczy to zarówno Małopolski, gdzie działki budowlane podrożały w 2007 r. o ponad 50 proc., jak i województwa podkarpackiego.

— Ceny gruntów w Polsce południowej bardzo szybko rosną. Zmienił się też przelicznik, ziemia coraz częściej nie jest wyceniana w metrach, ale w tzw. PUM, czyli wskaźniku powierzchni użytkowej budynku, który można osiągnąć, stawiając go na konkretnej działce — twierdzi Piotr Krochmal, rzeczoznawca i ekspert krakowskiego rynku nieruchomości.

Wśród nielicznych gruntów wystawionych na sprzedaż w województwie podkarpackim dominują niewielkie działki — znalezienie dużej parceli w jednym kawałku niemal graniczy z cudem.

— Jeżeli inwestor chce kupić kilka hektarów pod określoną inwestycję, często musi wykupić nawet kilkaset działek. To procedura nie tylko żmudna, lecz także kosztowna — ocenia Marek Suchoduł, zajmujący się sprzedażą działek w okolicach Zakopanego.

Inny problem — na dostępnych gruntach bardzo często nie da się nic wybudować. Niewiele górskich gmin pokrytych jest planami zagospodarowania przestrzennego. Ich brak blokuje inwestycje, bo jeżeli czas czekania na decyzję o warunkach zabudowy jest zbyt długi, wielu potencjalnych inwestorów rezygnuje z transakcji. Brak planów zagospodarowania wpływa również na ceny działek.

— W gminie Kościelisko notujemy najwięcej transakcji sprzedaży i jednocześnie najwyższe ceny w regionie. Powód? Cała gmina ma aktualne plany zagospodarowania przestrzennego. Inne gminy z aktualnymi planami zagospodarowania to m.in. Poronin i Bukowina Tatrzańska. W Zakopanem z kolei, gdzie aktualnych planów nie ma, działek na sprzedaż jest niewiele. Najwyższe ceny osiągają parcele, które mają już decyzję o warunkach zabudowy — opowiada Marek Suchoduł.

Jest jeszcze inny powód niskiej podaży gruntów na sprzedaż w górach. Miejscowi właściciele działek nie pozbywają się ich tak łatwo. Zwlekają, licząc na wzrost cen w najbliższej przyszłości.

Dotyczy to również działek, które mogą być wykorzystane np. do budowy obiektów wypoczynkowych.

Grunty osiągają coraz wyższe ceny. Mimo to na lokalnym rynku trafiają się czasem ekskluzywne oferty dla inwestorów, chcących budować obiekty wypoczynkowe. Przykład? Na przedmieściach Jeleniej Góry, w pobliżu Karkonoskiego Parku Narodowego, można kupić ponadtysiącmetrową działkę pod pensjonat za 560 tys. zł. Działka o powierzchni 2,5 tys. mkw. pod Karpaczem kosztuje z kolei blisko 650 tys. zł.

Zdaniem ekspertów, atrakcyjne mogą być również grunty rolne V i VI klasy. Można je kupić z przeznaczeniem pod zalesienie i uzyskać na ten cel unijne dopłaty.