Trzęsienie ziemi w PZU. Prezes traci stanowisko

Beata Kozłowska-Chyła zastąpiła Pawła Surówkę na czele największego ubezpieczyciela w kraju - wynika z informacji "PB". Z zarządu PZU Życie zrezygnował Roman Pałac

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • dlaczego prezes PZU stracił stanowisko
  • kim jest jego następca
  • jakie były kulisy zmiany

Trzęsienie ziemi w PZU. Prezes traci stanowisko

opublikowano: 12-03-2020, 21:31

Beata Kozłowska-Chyła zastąpiła Pawła Surówkę na czele największego ubezpieczyciela w kraju - wynika z informacji "PB". Z zarządu PZU Życie zrezygnował Roman Pałac

W czwartek tuż po publikacji wyników rocznych doszło do dużych roszad w grupie PZU. Według nieoficjalnych informacji "PB" rada nadzorcza na posiedzeniu, które przeciągnęło się do późnych godzin wieczornych, odwołała prezesa Pawła Surówkę, który kierował ubezpieczycielem od kwietnia 2017 r. Nasze źródła wskazują, że prezes co prawda złożył rezygnację, ale dlatego, że został o to poproszony. Godzinę po naszej publikacji spółka w oficjalnym komunikacie potwierdziła dymisję prezesa.

Długo na karuzeli:
Długo na karuzeli:
Paweł Surówka z grupą PZU związany jest od stycznia 2016 r., a od prawie trzech lat był jej prezesem. To stawia go w gronie menedżerów państwowych firm z najdłuższym stażem, bowiem w innych spółkach kadrowa karuzela kręci się bardzo szybko
Fot. Marek Wiśniewski

Powrót po latach 

Nowym prezesem została Beata Kozłowska-Chyła, doktor habilitowana nauk prawnych, która w przeszłości była członkinią rady nadzorczej, a następnie zarządu PZU i PZU Życie. W ostatnim czasie była m.in. przewodniczącą rady nadzorczej Lotosu. To powrót po latach, bo z ubezpieczyciela odeszła w 2016 r. w wyniku ostrego konfliktu w zarządzie pomiędzy dwoma obozami – jeden skupiony był wokół ówczesnego prezesa – Michała Krupińskiego, wspieranego przez Zbigniewa Ziobrę, a drugi właśnie wokół Kozłowskiej-Chyły, która była wspierana przez Dawida Jackiewicza, ówczesnego ministra skarbu. Próbę sił w rządzie Beaty Szydło wygrał wówczas obóz ministra sprawiedliwości.

Paweł Surówka kierował PZU prawie trzy lata, w sumie z ubezpieczycielem związany był od stycznia 2016 r., początkowo jako szef PZU Życie, którego prezesem był od czerwca 2016 r. do kwietnia 2017 r. Był bliskim współpracownikiem Michała Krupińskiego, ale potem go zastąpił. Za jego czasów PZU notował bardzo dobre wyniki - w czwartek pokazał najlepsze od czasu debiutu na GPW, przedstawił nową strategię i postawił mocno na cyfryzację. Cieniem na kadencji na pewno kładą się fatalne wyniki kontrolowanego przez PZU Alior Banku, które wynikały z błędnych decyzji i afer. Kurs Banku Pekao przejętego przez PZU także mocno spadł od czasu repolonizacji. 

Rozgrywka na prawicy

O tym, że szef PZU może stracić stanowisko mówiło się tuż po wygranych przez PiS wyborach, gdy na nadzór nad państwowymi spółkami przejął minister Jacek Sasin. Od początku był sceptycznie nastawiony do menedżera, który uchodzi za reprezentanta obozu Zbigniewa Ziobry (choć od pewnego czasu pojawiały się plotki, że uniezależnił się od ministra), ale po tym jak Pawła Surówkę publicznie mocno wsparł Maciej Łopiński, szef rady nadzorczej PZU, wydawało się, że menedżer uratował posadę. Czas pokazał, że nie. Obserwatorzy sugerują, że to początek przetasowań w strefach wpływów stronnictw Zjednoczonej Prawicy w państwowych spółkach. Przypominają, że na początku grudnia w zaskakujących okolicznościach ze stanowiskiem rozstał się inny protegowany ministra sprawiedliwości - Michał Krupiński.     

Na tym zmiany się nie kończą. Według naszych informacji rezygnację w czwartek złożył Roman Pałac, członek zarządu PZU Życie, który do niedawna był prezesem spółki majątkowej, ale w połowie lutego został zastąpiony przez Aleksandrę Agatowską.

Zgodnie z opublikowanym w czwartek sprawozdaniem finansowym PZU miało w ubiegłym roku 3,3 mld zł zysku netto. Sprzedaż grupy sięgnęła 24,2 mld zł, a zwrot na kapitale – 21,2 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.