MSP ponownie próbuje sprzedać Zakład Przemysłu Wapienniczego Trzuskawica, do którego należy ponad 30 proc. rynku. Zakończyły się już negocjacje z dwójką inwestorów.
Towarzystwo Doradztwa Inwestycyjnego (TDI), doradca Ministerstwa Skarbu Państwa przy sprzedaży Zakładu Przemysłu Wapienniczego Trzuskawica, zarekomendował resortowi przyznanie wyłączności jednemu z dwóch inwestorów starających się o spółkę.
— Jeśli MSP przychyli się do naszej opinii, to wyłączność na negocjacje potrwa kilka tygodni — twierdzą przedstawiciele TDI.
Wcześniej na krótkiej liście podmiotów zainteresowanych ostatnim państwowym zakładem wapienniczym były: fiński Partek Nordkalk, irlandzki CRH obecny w Cementowni Ożarów i niemiecki Fels Werke. Pierwsza ze spółek przejęła w ubiegłym roku ZPW w Miedziance i była skazywana na porażkę ze względu na niebezpieczeństwo zbyt dużej koncentracji rynku.
Prywatyzacja ZPW Trzuskawica, do którego należy ponad 30 proc. rynku, ciągnie się od 2000 r. Belgijska firma Carmeuse już po wynegocjowaniu warunków transakcji i atrakcyjnego pakietu socjalnego z pracownikami spółki wycofała się z przetargu. Oficjalnie informowano, że powodem były zmiany w strukturze spółki w Polsce. Nieoficjalnie dodawano zaś, że wynegocjowany przez pracowników pakiet socjalny po głębszych analizach okazał się zbyt wygórowany. Pracownicy zapewnili sobie ośmioletnią gwarancję zatrudnienia, premię prywatyzacyjną wysokości ponad 40 tys. zł, a w przypadku wcześniejszych zwolnień odprawy rzędu 48 średnich pensji.
Nieoficjalnie mówiło się, że oferty zakupu złożyła Cementownia Ożarów i Fels Werke. MSP postanowiło jednak wrócić do początku przetargu i ponownie zaprosić do złożenia ofert. Od tej chwili negocjacje toczyły się już równolegle.
MSP musi liczyć się z tym, że warunki finansowe umowy z inwestorem Trzuskawicy będą gorsze, niż wówczas, gdy o spółkę starali się Belgowie. Sytuacja firmy, podobnie jak i całej branży, pogorszyła się. Carmeuse wycenił podobno akcję Trzuskawicy na 10 USD. W 2001 r. Trzuskawica przy spadku przychodów o 20 proc., do 125 mln zł, zanotowała stratę netto. W roku 2000 firma zarobiła prawie 5 mln zł.
Mimo wielokrotnych prób, żaden z przedstawicieli Trzuskawicy nie chciał z nami rozmawiać na temat sytuacji firmy.



