Trzy tygodnie z Odważnym Dzieckiem

opublikowano: 10-05-2014, 08:00

Odważne dziecko często jest sierotą lub uchodźcą z kraju ogarniętego wojną, ale ma zdolności artystyczne i odwagę, by na trzy tygodnie przyjechać do dalekiej Polski i robić z innymi dziećmi wspólny spektakl. Jeśli chcesz je spotkać i ugościć, zgłoś się do projektu Brave Kids.

Właśnie trwa rekrutacja rodzin z Warszawy, Wrocławia, Wałbrzycha i okolic Poznania, które na przełomie czerwca i lipca mogłyby przyjąć u siebie uczestnika projektu. Dzieci przyjadą w tym roku z Afganistanu, Nepalu, Iranu, Brazylii, Grenlandii, Rumunii, Zimbabwe, Burundi i Indii. Do zadań rodziny je przyjmującej będzie zapewnienie im miejsca do spania, śniadań i kolacji oraz - co najważniejsze - domowego ciepła.

Dla rodziców, którzy już przyjmowali w ubiegłych latach uczestników projektu Brave Kids, korzyści z takiej gościnności są oczywiste.

- Dlaczego warto zostać odważną rodziną? Dla przygód, tańców przed jedzeniem, po jedzeniu i w tramwaju. Dla bycia nazwaną polish mom. Dla wstawania o piątej rano i zapominaniu o czasie. Dla korzyści naszych dzieci, które żyjąc z dziećmi z zupełnie obcej kultury uczą się świata, tolerancji – mówi Joanna Waszkiewicz, która gościła w ubiegłym roku Suman i Raki, dwie dziewczynki z Indii.

Organizatorzy podkreślają, że to doświadczenie bardzo mocno wiąże rodziny z ich trzytygodniowymi podopiecznymi. Tak mocno, że często cała rodzina wybiera się potem z rewizytą do miejsca, skąd odważne dziecko pochodzi.

Podczas trwającego od 20 czerwca do 4 lipca pobytu u polskich rodzin dzieci będą co dzień spotykać się z pozostałymi uczestnikami projektu na warsztatach artystycznych. Będą się wzajemnie dzielić swoimi umiejętnościami w podgrupach oraz uczyć elementów kultury społeczności, z której się wywodzą. W ten sposób powstanie wielki finałowy spektakl-kolaż złożony z tańców, śpiewów, muzykowania wykonywanego przez goszczące w Polsce Brave Kids.

Spektakl będzie pokazany we Wrocławiu na otwarciu tegorocznej 10 już edycji Brave Festiwal – „Przeciw wypędzeniom z kultury”, którego dziecięcy projekt jest częścią.
Pomysłodawcą obu inicjatyw jest wrocławski awangardowy Teatr Pieśni Kozła na czele z aktorem i reżyserem Grzegorzem Bralem.

– Zrobiliśmy kiedyś spektakl z udziałem osieroconych dzieci z Tybetu, którymi opiekuje się mój przyjaciel lekarz w ramach organizacji „Rokpa”. Zjeździliśmy z nimi kilka krajów, gdzie bardzo się spodobał, więc postanowiliśmy przekuć to w cykliczną akcję, poszerzoną o dzieci z innych krajów  – mówi o pomyśle na Brave Kids Grzegorz Bral (zobacz pełny wywiad z Grzegorzem Bralem>>).

Jednym z głównych celów jest chęć zapobiegania ich wykluczeniu z naszego „cywilizowanego” świata przez swoiste „odwrócenie ról”.

– Dzieci, na które dotychczas świat patrzył z góry, omijał je i się bał – nagle stają w nowej roli, są ładnie ubrane, występują, a podziwiają ich ludzie wpływowi, dobrze sytuowani – mówi Grzegorz Bral.

Brave Kids nie ma stałego źródła dochodu, choć to organizatorzy ponoszą większość kosztów przyjazdu dzieci do Polski i ich pobytu tutaj. A te nie są małe – jeden paszport dla dziecka z Afryki lub Azji kosztuje 400 zł, bilet na samolot – 3500 zł. Stąd ciągłe poszukiwania sponsorów, gotowych włączyć się w projekt. Fundacja koordynująca Brave Kids w Warszawie korzysta z serwisu crowdfundingowego Polakpotrafi.pl, dzięki któremu chce uzbierać 8 tys. zł na bilety lotnicze dla dzieci z Ugandy.  Wcześniej planowana zbiórka na przylot dzieci z Burundii nie odbędzie się, ponieważ dzieci nie dostały paszportów.

 

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane