Trzymajmy się, jeszcze trochę

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 24-10-2008, 06:43

Rynki walut i obligacji przeżywają trzęsienie ziemi. Będzie trzęsło, ale dach na głowę nam się nie zawali — uspokajają ekonomiści. Zagranica wysysa pieniądze z Polski. Jeszcze tu  wróci.

Zagraniczni inwestorzy w popłochu uciekają z Polski. Najpierw pożegnali Giełdę Papierów Wartościowych. Przedwczoraj masowo uciekli z rynku walut, co potężnie osłabiło złotego. Wczoraj parzyć zaczęły papiery skarbowe państwa, inwestorzy na gwałt się ich pozbywali, przez co cena obligacji spadła na łeb na szyję, a oprocentowanie wystrzeliło do poziomów sprzed czterech lat. Czegoś takiego od czasu transformacji jeszcze nie było.

— Momentalne wyskoczenie rentowności obligacji (obrazujące spadek ich wartości) to ewidentny dowód na to, że inwestorzy — głównie ze Stanów Zjednoczonych — zabierają swoje pieniądze i ściągają je do siebie. To naturalne w momentach niepokoju, ale skala jest niesłychana — mówi Stanisław Gomułka, główny ekonomista Business Centre Club.

Ucieczki zagranicznego kapitału doświadczają właściwie wszystkie kraje wschodzące.

Czym to się skończy dla Polski? Kiedy możemy doczekać zmiany tej dramatycznej tendencji? Na te i jeszcze wiele innych pytań uzyskasz odpowiedź czytając piątkowy "Puls Biznesu".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Trzymajmy się, jeszcze trochę