Tuatara wygrała w Omanie

Dostawca biznesowych rozwiązań IT zdobył zlecenie od Omantela. To przełom i dla młodej spółki, i relacji handlowych.

Tuatara to maoryska nazwa występującej w Nowej Zelandii jaszczurki, która charakteryzuje się bardzo dużymi zdolnościami adaptacji do warunków środowiska. To także nazwa założonej pół roku temu spółki oferującej rozwiązania IT, która — podobnie jak to zwierzę — chce się umiejętnie dostosowywać do rynku. Na razie udało się to w Omanie, gdzie w środę podczas misji gospodarczej kierowanej przez Katarzynę Kacperczyk, wiceminister spraw zagranicznych, w której udział weźmie nieco ponad dwudziestu przedsiębiorców, Tuatara podpisze umowę.

NA SWOIM:
Zobacz więcej

NA SWOIM:

Bogdan Nowopolski (po prawej) i Krzysztof Goworek, prezes i wiceprezes Tuatary, pracowali m.in. w IBM, nie chcą jednak budować korporacji. Za 2-3 lata spółka będzie zatrudniać nie więcej niż 100 osób, dziś ma 11 pracowników. Marek Wiśniewski

Kontrakt, a nawet dwa

— To właściwie dwa wdrożenia rozwiązań IT dla jednego klienta. Podpiszemy kontrakt z lokalnym partnerem — Gulf Business Machines, jedną z trzech największych spółek IT w Zatoce Perskiej. Wspólnie wystartowaliśmy w dwóch przetargach ogłoszonych przez Omantel, największy w kraju telekom — mówi Krzysztof Goworek, wiceprezes Tuatary. Pierwszy z projektów dotyczy analityki i big data — na podstawie danych o kliencie pozwoli telekomowi zaproponować specjalnie skrojone dla niego usługi — np. fanowi piłki nożnej,który znajdzie się w pobliżu stadionu, zaoferować bilety na najbliższy mecz. Drugi projekt dotyczy ujednolicenia kanałów komunikacji z klientami, portalu i aplikacji mobilnej, co pozwoli stworzyć spójny wizerunek telekomu dla abonentów. Pięcioletni kontrakt opiewa na kilkanaście milionów złotych. To będzie jednak ważny element polsko-omańskiej wymiany handlowej, która w ubiegłym roku spadła o 27 proc., do 77,6 mln USD. Polski eksport do tego kraju sięgnął 64,8 mln USD i stanowił 0,03 proc. całości.

Region z pieniędzmi

— W pierwszej kolejności postawiliśmy na Oman, bo jest tam niewykorzystany potencjał i brakuje dostawców usług IT, a rynek nie jest aż tak konkurencyjny, jak np. w Zjednoczonych Emiratach Arabskich — twierdziBogdan Nowopolski, prezes Tuatary. Rywale jednak byli — i to nie byle jacy. Tuatara wygrała m.in. z Oraclem i Microsoftem, które w obu przetargach znalazły się na krótkich listach. Spółka liczy na kolejne kontrakty w Omanie.

— Interesujemy się też Bahrajnem, Kuwejtem i Katarem. Złożyliśmy kilkanaście ofert — dodaje Krzysztof Goworek.

W Tuatarę zainwestował Rubicon Partners Corporate Finance z prywatnym inwestorem Marcinem Łuniewskim, przewodniczącym rady nadzorczej Tuatary.

— Nie jest to moja pierwsza inwestycja w tym szybko rosnącym regionie o ogromnym potencjale. Na lokalnym rynku brakuje specjalistów, w tym polskich hitów eksportowych — lekarzy, inżynierów i informatyków — mówi Marcin Łuniewski.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / IT&Internet / Tuatara wygrała w Omanie