Turyści boją się nowych ataków

Karolina Guzińska, Krzysztof Grzegrzółka
opublikowano: 12-09-2001, 00:00

Turyści boją się nowych ataków

Branża turystyczna nie ma wątpliwości, że w najbliższym czasie spadnie liczba osób, decydujących się na lotnicze podróże służbowe i wakacyjne. Spodziewają się też wizowych obostrzeń ze strony USA.

Wczorajszy atak na Nowy Jork może odbić się na kondycji branży turystycznej. Nawet mimo tego, że w Polsce nie ma touroperatora, dla którego USA byłyby głównym kierunkiem (wyjazdy utrudniają procedury wizowe).

— To, czy rynek wyjazdów turystycznych do Stanów Zjednoczonych załamie się, zależy od wydarzeń kilku najbliższych dni — twierdzi Wanda Ślązak, dyrektor biura podróży Polamer.

Jej opinię potwierdzają inni touroperatorzy.

— Kiedy na Bliskim Wschodzie doszło do ataków terrorystycznych, na pewien czas osłabło zainteresowanie wyjazdami do Stanów Zjednoczonych. Należy też spodziewać się dodatkowych obostrzeń ze strony władz amerykańskich odnośnie do procedur wizowych. Jednak po pewnym czasie turyści z powrotem zainteresują się tym kierunkiem — twierdzi Tomasz Mater, dyrektor oddziału warszawskiego Konsorcjum Polskich Biur Podróży.

Efekt psychologiczny

Sparaliżowany ruch powietrzny w kraju, do którego przyjeżdża najwięcej turystów, może przyczynić się również do spadku popytu na wyjazdy w innych kierunkach. Zdaniem części specjalistów, strach przed następnymi zamachami spowoduje głęboki zastój ruchu turystycznego na całym świecie.

— Atak na Nowy Jork odbije się nie tylko na liczbie wyjazdów w tym kierunku, ale i na całym ruchu turystycznym — twierdzi Wiesław Krawczyński, wiceprezes zarządu BPiT Almatur.

Kończy się epoka bezpieczeństwa. Jedno jest pewne: branża turystyczna jest w niebezpieczeństwie. Nie wiem, czy nie trzeba wprowadzić nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa — mówi Maciej Grelowski, prezes Orbisu.

LOT zawiesza

Mogą się też zacząć martwić linie lotnicze, w tym niestety LOT.

— Za wcześnie mówić o stratach, jakie możemy ponieść z powodu zawieszenia rejsów przez Atlantyk. W ubiegłym roku na liniach do USA przewieźliśmy ponad 178 tys. pasażerów. Dla porównania, ogółem przetransportowaliśmy 2,7 mln osób — mówi Leszek Chorzewski, rzecznik LOT.

W chwili zamachu na World Trade Centre w drodze do USA znajdowały się dwa samoloty Lotu typu Boeing 767 — z Warszawy do Nowego Jorku ze 167 pasażerami i 10 członkami załogi na pokładzie oraz z Krakowa do Chicago ze 160 pasażerami na pokładzie i 10 członkami załogi. Obie maszyny zostały zawrócone z trasy. Wczoraj LOT odwołał też dwa następne rejsy do USA: jeden do Nowego Jorku i jeden do Chicago. Dziś LOT odwoła wszystkie rejsy atlantyckie. Przewoźnik zawiesił też połączenia z Tel Awiwem, po tym jak władze izraelskie zdecydowały o zamknięciu do odwołania lotniska Ben Gurion.

Dla osób, które planowały podróż do USA, LOT uruchomił specjalną bezpłatną linię o numerze 0 801 300 952 953.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska, Krzysztof Grzegrzółka

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu