Turyści omijają Węgry, hotele tracą

(Tadeusz Stasiuk)
opublikowano: 2006-09-26 10:35

Węgierscy hotelarze tracą miliony forintów na trwających od ponad tygodnia protestach antyrządowych.

Węgierscy hotelarze tracą miliony forintów na trwających od ponad tygodnia protestach antyrządowych - pisze we wtorek dziennik "Nepszabadsag".

Węgierskie Stowarzyszenie Hoteli i Krajowy Komitet Turystyki Zagranicznej "poważnie się niepokoją oczekiwanym spadkiem ruchu turystycznego. Te obawy już się spełniają: do zapytanych przez nas budapeszteńskich hoteli napłynęły liczne grupowe rezygnacje" - pisze dziennik.

W hotelu Kempinski odwołano już cztery konferencje, w tym dwie prestiżowe, rezygnując w sumie z tysiąca noclegów, co oznacza dla hotelu stratę kilkudziesięciu milionów forintów. "To tylko nasze dotychczasowe straty i nie potrafimy ocenić, ilu gości zrezygnuje w najbliższej przyszłości z przyjazdu do Budapesztu i ile konferencji się nie odbędzie" - powiedział dziennikowi dyrektor hotelu Zoltan Somlyai.

Dyrektorka hotelu "Le Meridien" Franciska Keserue powiedziała natomiast, że w ciągu kilku ostatnich dni jej hotel zanotował straty w wysokości 40 mln forintów (150 tys. euro) z powodu odwołanych noclegów.

Zniszczenie podczas protestów pomnika żołnierzy radzieckich bardzo zniechęciło do odwiedzania Węgier Rosjan, którzy po kilkudziesięcioletniej nieobecności wreszcie zaczęli tu przyjeżdżać - podkreśla dyrektor Narodowego Przedstawicielstwa Turystyki Węgierskiej (MT Zrt.) Gabor Galla.

Jak zaznaczył Galla, w ciągu ostatnich 4 lat Przedstawicielstwo wydało 14 mld forintów na przyciągnięcie turystów zagranicznych. Za sekundę reklamy w CNN płacono 60 tys. forintów, a teraz wszystkie telewizje pokazują zamieszki w węgierskiej stolicy - ubolewa.

Keserue podkreśla, że hotelarze oczekują podjęcia na szczeblu państwowym lub rządowym kroków, które przywrócą zaufanie turystów.

Jak dodaje dziennik, spadek ruchu turystycznego odczuły też linie lotnicze obsługujące połączenia z Budapesztem.DI, PAP