Akcje Rainbow Tours traciły wczoraj prawie 18 proc., chociaż podane wyniki nie powinny rozczarować inwestorów.
Touroperator był wczoraj jedną z najsłabszych spółek na warszawskiej giełdzie. Akcje traciły 17,9 proc.
— Nie mam zielonego pojęcia, dlaczego kurs tak spada. Nas też to martwi. Może inwestorzy uznali, że w czasach kryzysu turystyka to branża mało przyszłościowa — zastanawia się Grzegorz Baszczyński, prezes Rainbow Tours.
Właściciela zmieniło 69 tys. akcji.
— Upłynniam moje akcje w dużo drobniejszych tran- sakcjach. Dotąd sprzedałem ponad 10 tys., ale w obrocie jest 390 tys. moich akcji. Robię to ze względu na prywatne potrzeby — tłumaczy Remigiusz Talarek, wiceprezes firmy.
Rainbow Tours podał, że wartość obrotów z tytułu organizacji imprez turystycznych w grudniu wyniosła 14,7 mln zł, czyli o 26 proc. więcej niż w tym samym miesiącu 2007 r. Obroty w całym 2008 r. wyniosły 251,7 mln zł i były wyższe o 55 proc. od wyniku z 2007 r.
— Nie rozminęliśmy się z prognozami. Natomiast zysk będzie niższy od prognoz w związku ze słabą sprzedażą w czwartym kwartale i niekorzystnym kursem walutowym — przewiduje Grzegorz Baszczyński.
Cała grupa kapitałowa, w której skład wchodzi m.in. portal turystyczny, ponad 30 biur podróży i spółka na Ukrainie, zapowiadała na 2008 r. 300 mln zł sprzedaży brutto i 7 mln zł zysku.