Tylko nieliczni mają nosa w bessie

Marek Wierciszewski
16-12-2011, 00:00

Wytypowaliśmy autorów dziesięciu najlepszych rekomendacji giełdowych w 2011 roku

Kończący się rok był dla inwestorów okresem ciężkiej próby. Gwałtowne wahania indeksów, niespodziewane zwroty akcji na rynku, a w wielu przypadkach bolesne spadki. Z taką rzeczywistością musieli zmierzyć się nie tylko inwestorzy, ale również analitycy, którzy wystawiali rekomendacje dla spółek z GPW.

Wczoraj pisaliśmy o specjalistach z krajowych biur maklerskich, którzy polegli w walce z rynkowymi siłami. Wybór nie był łatwy, bo mniejsze czy większe wpadki przydarzyły się wielu cenionym ekspertom. Dość powiedzieć, że na liście tych, którym powinęła się noga, znalazło się aż trzech autorów najlepszych — według „Pulsu Biznesu” — rekomendacji 2011 r.

Dziś druga odsłona naszego subiektywnego rankingu. Nagrodziliśmy tych, którzy w zawierusze poradzili sobie najlepiej. Aby to zrobić, wybraliśmy te rekomendacje, które trafnie zapowiedziały nadchodzące kłopoty akcjonariuszy. Jak się później okazało, w większości przypadków zasięg spadków znacznie przekroczył oczekiwania nawet najbardziej pesymistycznie nastawionych ekspertów. Z drugiej strony postanowiliśmy wyróżnić również tych, którzy zalecali kupno akcji. Chodzi o nieliczne papiery, które przez zawirowania przeszły suchą nogą. Trafność „pozytywnych” zaleceń jest szczególnie widoczna, jeżeli porównamy notowania rekomendowanych papierów z zachowaniem nieraz pikujących w czasie obowiązywania rekomendacji indeksów.

Uwagę zwraca liczna, trzyosobowa, reprezentacja w naszym zestawieniu przedstawicieli ze stajni DM IDMSA. Tym samym biuro z nawiązką zrehabilitowało się za dwie wpadki, widoczne we wczorajszym zestawieniu. Dwie wyróżnione rekomendacje to z kolei dzieło analityków DM BZ WBK, którzy uniknęli w tym roku spektakularnych pomyłek. Ta sama sztuka udała się specjalistom Espirito Santo oraz Ipopema Securities. Zaliczyli oni przy tym po jednym wyjątkowo trafnym zaleceniu.

Lista powstała na podstawie rekomendacji dostępnych w serwisie Bloomberg. Wzięliśmy pod uwagę wydane w tym roku raporty dotyczące emitentów z trzech największych indeksów GPW: WIG20, mWIG40 i sWIG80. Chodzi o kilkaset rekomendacji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Tylko nieliczni mają nosa w bessie