Tym żyje dziś Hongkong

Miasto ma w głowie tylko jedno - poniedziałkowy Nowy Rok.

- Dziękuję „BB” (odezwij się!) za komentarz: Hongkong zdecydowanie żyje dzisiaj ładną pogodą i przygotowaniami do chińskiego Nowego Roku. Zakupy, zakupy, zakupy a wśród nich obowiązkowa para czerwonych majtek. Wystarczy rozejrzeć się po sklepach. Nie można też zapomnieć wymienić stosu banknotów w banku na nowe, jeszcze pachnące świeżą farbą drukarską, kupić ciasteczka duńskie, wysprzątać i udekorować mieszkanie, etc. Faktycznie, wszędzie jest czerwono. Temat zostawiam sobie na deser, który – niestety – nieuchronnie się zbliża.

- Nic dziwnego, że na nowy rok czekają także inwestorzy. Dzisiejsza sesja kończy rok królika, który przyniósł indeksowi Hang Seng aż 16,6 proc. straty. W ostatnich dniach jest jednak dużo lepiej. W 2012 r. giełda w Hongkongu jest najmocniejsza w Azji (główny indeks zyskał już ponad 8 proc.).

- Dziwnym zbiegiem okoliczności trafiłem wczoraj do Hong Kong Mercantile Exchange, działającej od dwóch lat giełdy metali. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby akurat tego samego dnia sama Hong Kong Stock Exchange nie ogłosiła, że wchodzi na rynek surowców. Ta informacja to ogromny cios dla moich gospodarzy.

- Hong Kong Stock Exchange wchodzi na rynek surowców. Liczy, że będą one rozliczane w juanie. To zresztą najważniejszy temat w tutejszym City – jak sprawić, żeby Hong Kong stał się centrum „umiędzynarodowienia” juana. Obligacje, akcje, surowce – wszystko miałoby być notowane w juanie. Popyt na tego typu aktywa jest ogromny, a rząd w Pekinie stopniowo daje zielone światło. Otwarte pozostaje pytanie, kiedy juan stanie się walutą wymienialną. Dla ekonomisty Standard Chartered - Nicholasa Kwana, z którym wczoraj rozmawiałem, wskazówką jest rok 2020. Właśnie wtedy – według planów Pekinu – Szanghaj ma się stać światowym centrum finansowym.


- Dlaczego giełdy z Chin Ludowych nie są na razie światowym benchmarkiem dla cen surowców? Bo giełdy są tam przeregulowane i niepłynne, a ceny oderwane od rzeczywistości. M.in. dlatego nasila się proceder przemycania kruszców z tanich Chin do Hongkongu. Według South China Morning Post, liczba przechwyconych sztabek złota i srebra wzrosła w 2011 r. aż 12-krotnie. Przemyt dotyczy także papierosów. Skąd my to znamy?

- Wracając to Nowego Roku, to tradycyjny okres świętowania za stołami. Jednym z przysmaków była dotąd płetwa rekina (aż 95 proc. jej spożycia przypada na Chiny). Tymczasem sieć hoteli Shangri-La przystąpiła właśnie do walki z kłusownictwem na chińskich morzach i wycofała przysmak ze swojego menu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Tym żyje dziś Hongkong