Według danych US Internal Revenue Service, aż 2840 gospodarstw domowych, które złożyło deklaracje podatkowe w których przychody sięgnęły ponad 1 mln USD rocznie otrzymało 18,6 mln USD pomocy dla bezrobotnych. Liczba ta obejmuje 806 podatników z przychodami przekraczającymi 2 mln USD oraz 17-tu z przychodami wyższymi niż 10 mln USD. Całości obrazu dopełnia fakt, że multimilionerzy otrzymali 5,2 mln USD zasiłku dla bezrobotnych.
Oprócz milionerów, jeszcze 8011 gospodarstw z dochodami pomiędzy 500 tys. a 1
mln USD pobrało zasiłki o wartości 52,8 mln USD. IRS nie dysponuje jeszcze
danymi za 2009 r.
W całym 2008 r. 9,5 mln podatników otrzymało łącznie
43,7 mld USD zasiłku dla bezrobotnych wobec 7,6 mln w 2007 r. (łącznie 29,4 mld
USD).
Ekonomiści są zszokowani liczbą osób z co najmniej siedmiocyfrowymi przychodami, jakie znalazły się na garnuszku państwa.
Jestem zdziwiony skalą zjawiska, ale ludzie na każdym poziomie dochodów mogą przecież stracić pracę – tłumaczy Alan Viard, uczony z American Enterprise Instytute.
Przez pierwsze 26 tygodni, zasiłek płacony jest przez władze stanowe. W skali kraju wynosi średnio około 300 USD tygodniowo. Ponieważ zasiłek zawiera ubezpieczenie, które niejako „fundowane” z podatków od pracodawców, nie jest traktowany jako „dobro”.
Tym samym milioner który stracił pracę, ma takie samo prawo do zasiłku jak zwalniany pracownik fabryki czy pracownik restauracji – wskazuje Viard.
Z kolei Williams Roberton, ekspert w dziedzinie polityki podatkowej w Urban Institute, wskazuje przy tym, że często zdarza się też, że w rodzinie „milionerów” np. żona traci pracę (która relatywnie niewiele zarabia) i też ma prawo do otrzymania pomocy.
Williams przypomina jednak o sporych niedociągnięciach prawa. W historii miały miejsce przypadki, kiedy to aktorzy filmowi (często ze światowego topu) potrafili pomiędzy nakręcanymi filmami pobierać pomoc od państwa.
WST, Bloomberg
