Ubezpieczyciele chłoną innowacje

opublikowano: 15-07-2018, 22:00

Start-up, który zaproponuje ciekawe rozwiązania dla branży ubezpieczeniowej, ma większe szanse na sukces. Dobrym przykładem jest Bacca

Nowe technologiczne rozwiązania to domena nie tylko banków. Nowinki coraz skuteczniej przedzierają się również do skostniałej branży ubezpieczeniowej. Jej przedstawiciele chętnie korzystają z propozycji młodych przedsiębiorców, którzy proponują antidotum na ich problemy.

NA RATUNEK:  Cezary Świerszcz, prezes firmy Bacca, uważa, że w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań przeszkadzają ubezpieczycielom przestarzałe systemy i sztywne procedury.
Zobacz więcej

NA RATUNEK: Cezary Świerszcz, prezes firmy Bacca, uważa, że w tworzeniu innowacyjnych rozwiązań przeszkadzają ubezpieczycielom przestarzałe systemy i sztywne procedury. Fot. ARC

Potrzeba matką wynalazków

W taki sposób na rynku szybko odnalazła się Bacca, firma, która zaczynała od rozwiązania pomagającego rozkładać sztywne jednorazowe płatności za ubezpieczenia na miesięczne raty.

— Wszystko zaczęło się siedem lat temu, kiedy razem z kolegą pracowaliśmy w dużej firmie konsultingowej i doradzaliśmy spółkom z sektora ubezpieczeniowego. Zauważyliśmy, że na tym rynku jest nisza, której nikt jeszcze nie zagospodarował — płatności ratalne za polisy. W czasie, kiedy kupowanie na raty stawało się coraz bardziej powszechne, w większości ubezpieczeń składka wciąż płatna była jednorazowo za rok z góry — opowiada Cezary Świerszcz, prezes firmy Bacca.

Wspomina, że kiedy doradził jednemu z ubezpieczycieli wdrożenie podobnej możliwości, ten twierdził, że nie ma możliwości obsługiwania miesięcznych płatności. Przeszkodą były ograniczenia systemowe i organizacyjne.

— Ponadto ubezpieczyciel ponosi ryzyko już w dniu podpisania umowy, więc jeśli szkoda zdarzy się chwilę później, a składka nie zostanie w całości opłacona, to w wielu przypadkach trudno będzie ją od klienta wyegzekwować. Kiedy doradziliśmy znalezienie partnera, okazało się, że nikt nie jest w stanie rozłożyć płatności za ubezpieczenia na raty. Postanowiliśmy więc sami uruchomić odpowiednie rozwiązania — opowiada Cezary Świerszcz.

Dla wszystkich

Stworzyli system informatyczny i produkt. Znaleźli inwestorów.

— Nasz model od początku zakładał, że ryzyko kredytowe weźmiemy na siebie, bez żadnego pośrednictwa. Mamy własny system scoringowy. Technicznie wygląda to tak, że z góry opłacamy składkę za klienta do zakładu ubezpieczeń, a on spłaca nam swój dług w miesięcznych ratach. Kosztuje go to 17-28 proc. wartości składki za ubezpieczenie, czyli nieco mniej, niż gdyby chciał rozłożyć sobie płatność na dwie lub cztery raty — bezpośrednio u ubezpieczyciela — tłumaczy Cezary Świerszcz.

Tym sposobem można opłacać składki za ubezpieczenia majątkowe, osobowe i komunikacyjne.

— Najczęściej klienci kupują w ratach ubezpieczenia komunikacyjne. Z naszej usługi korzysta sporo małych przedsiębiorców, którzy dzięki temu mogą poprawić swoją płynność. Kupują w ratach polisy OC działalności, gwarancje i ubezpieczenia majątku — wymienia Cezary Świerszcz.

Są dwa modele współpracy z Baccą. W jednym z nich ubezpieczyciele integrują się z systemem firmy, dzięki czemu klient, wybierając polisę w danym zakładzie, może zdecydować się na opcję płatności w ratach, której obsługa automatycznie trafia do Baccy. Do tej pory firma zintegrowała się z dwoma ubezpieczycielami, za chwilę dołączy kolejnych dwóch. Drugi model to możliwość podpisania umowy na finansowanie w ratach danej polisy, którą klient wybrał u ubezpieczyciela niezintegrowanego z systemem Baccy. Do dzisiaj firma sfinansowała składki o łącznej wartości ok. 200 mln zł. W ubiegłym roku było to ponad 75 mln zł, a sprzedaż w tym roku ma być jeszcze wyższa.

Na fali telematyki

Sukces płatności ratalnych w ubezpieczeniach pokazał właścicielowi firmy Bacca, że ubezpieczyciele są otwarci na nowe technologie. W wielu organizacjach sztywne procedury i przestarzałe systemy nie pozwalają im samodzielnie tworzyć podobnych produktów. Firmy potrzebują, żeby pojawił się ktoś z zewnątrz, kto je zaproponuje i rozwiąże ich problemy. Idąc tym tropem, Bacca zaczęła pracować nad kolejnymi usługami. Na pierwszy ogień poszła telematyka, czyli rozwiązanie pozwalające zbierać dane o tym, w jaki sposób jeżdżą kierowcy.

— Stworzyliśmy własny mechanizm oceniający jazdę oraz aplikację mobilną zbierającą dane na ten temat, podpowiadającą, co zrobić, żeby jeździć efektywniej. Mamy też cały system powiadomień, dzięki czemu współpracujący z nami ubezpieczyciel może ustawić, jakiego rodzaju komunikaty będą dla niego najbardziej interesujące. Do tego jesteśmy w stanie obsługiwać płatności , które się z tym wiążą — a więc choćby bonusy za bezpieczną jazdę — opowiada Cezary Świerszcz. Dodaje, że dużym plusem tego rozwiązania jest to, że może zostać wdrożone u ubezpieczyciela w ciągu dwóch tygodni, bez konieczności integracji z jego systemem.

— Podobne rozwiązanie ma Link4, tylko jest ono oparte na nawigacji, przez co klient może decydować, czy z niego korzysta, czy nie. Nasza aplikacja sama wykrywa jazdę i wtedy się uruchamia. Jest zatem mniej podatna na manipulację — twierdzi Cezary Świerszcz.

Jego zdaniem, ruch w telematyce dla ubezpieczeń jest coraz większy, szczególnie po tym, jak PZU zapowiedziało wdrożenie swojego rozwiązania w tym zakresie.

— Dlatego inni gracze też muszą o tym myśleć. Skorzystamy na tej fali zainteresowania. Zgłaszają się już do nas chętni — mówi Cezary Świerszcz.

Potrzeba pośrednika

Kolejna nowość to TubaPay, czyli obsługa płatności kartą u agentów.

— Z pomysłem przyszli do nas sami agenci, którzy twierdzili, że wielu klientów chętnie płaciłoby kartą za ubezpieczenie, jednak koszty związane z jego posiadaniem zjadłyby sporą część ich prowizji — mówi Cezary Świerszcz.

Z drugiej strony ubezpieczyciele chętnie przyjmowaliby płatności kartą — obsługa gotówki jest droga, poza tym trafia ona do odbiorcy średnio po dwóch tygodniach od zapłaty za polisę u agenta. Ale, co istotne, ubezpieczycieli nie stać na dystrybucję terminali u wszystkich agentów.

— Niezbędny był więc ktoś, kto zaoferowałby agentom jeden terminal i jeden sposób obsługi transakcji, a ubezpieczycielom wskazał, która — wykonana na tym terminalu — należy do nich i za którą powinni ponieść opłatę. Stworzyliśmy takie rozwiązanie. My dystrybuujemy sprzęt i zapewniamy odpowiednie oprogramowanie, agenci płacą za terminale, a ubezpieczyciele ponoszą koszty transakcji. Wszystkie firmy ubezpieczeniowe aktywne w sprzedaży agencyjnej są zainteresowane tą usługą — zapewnia Cezary Świerszcz.

OKIEM EKSPERTA

Cyfryzacja to konieczność

GRZEGORZ PODLEŚNY, partner w Sollers Consulting

Cyfryzacja dotyka obecnie właściwie każdego aspektu rzeczywistości i otwarcie się firm ubezpieczeniowych na innowacyjne rozwiązania jest nie tyle możliwością, co biznesową koniecznością. Najwięksi ubezpieczyciele starają się podążać tropem start-upów, wspierając własne inicjatywy. Dobrym przykładem może być usługa Go SMS, wypracowana w ramach wewnętrznego hackatonu Avivy. Z drugiej strony, start- -upy przychodzą z gotowymi pomysłami i rozwiązaniami, które łatwiej wykorzystać, szczególnie w przypadku średnich i mniejszych graczy. Małe, niezależne projekty są znacznie bardziej elastyczne i pozbawione balastu czasochłonnych i sztywnych procedur, charakterystycznych dla departamentów rozwoju usług firm ubezpieczeniowych.

Małe zespoły są w stanie znacznie szybciej reagować na zmieniające się potrzeby rynku i nieustannie ewoluujące oczekiwania konsumentów. Produkty, jakie oferuje Bacca, doskonale wpisują się w globalne tendencje na rynku usług ubezpieczeniowych. Klienci poszukują dziś rozwiązań pozwalających redukować koszty. Jednym z ciekawszych trendów są np. tak zwane polisy UBI (ang. usage based insurance), których koszt uzależniony jest od stopnia ich wykorzystania. Dziś tego rodzaju usługi są już szeroko dostępne w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy w Niemczech. Ciekawą inicjatywą jest amerykański Lemonade, korzystający w swoich produktach z osiągnięć ekonomii behawioralnej, czy niemiecki WeFox, pozwalający optymalizować i zarządzać zróżnicowanym, dostosowanym do potrzeb klienta portfelem ubezpieczeń. Rynek ewoluuje niezwykle dynamicznie i możemy się spodziewać, że produkty, których dziś jeszcze nawet nie potrafimy sobie wyobrazić, już niedługo zrewolucjonizują rynek ubezpieczeń, jaki znaliśmy do tej pory.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Ubezpieczyciele chłoną innowacje