Centre for the Study of Financial Innovation i PwC przepytały przedstawicieli 600 firm z branży ubezpieczeniowej z 54 krajów. Jednoznacznie wskazali oni, że najpoważniejszym czynnikiem ryzyka w ich biznesie są nowe przepisy prawne. Największe obawy budziła dyrektywa Unii Europejskiej Solvency II. W drugiej kolejności ubezpieczeniowcy wskazywali inne przepisy, regulujące wypłacalność czy zachowania na rynku.
Implementacja międzynarodowych wymogów regulacyjnych, takich jak Solvency II, wiąże się zarówno z koniecznością zmian w sposobie myślenia zarządów na temat prowadzenia biznesu ubezpieczeniowego , jak i z odejściem od koncentracji wyłącznie na wynikach sprzedażowych osiąganych przez poszczególne spółki – twierdzi Artur Pikula, partner w PwC.
Branża ubezpieczeniowa zaniepokojona jest również praktykami biznesowymi, czyli obszarem objętym precyzyjną kontrolą regulacyjną. Obszar ten jest postrzegany nadal jako bardzo ryzykowny mimo ogromu pracy wykonanej przez firmy ubezpieczeniowe i regulatorów w celu wyeliminowania, m.in. nieuprawnionej sprzedaży.
Inne wskazane w badaniu obszary ryzyka objęły niepewny stan rynków finansowych (pozycja 2) i gospodarki światowej (pozycja 3). Ryzyka te stanowią dodatkowe obciążenie dla rynku, który już boryka się od kilku lat z niskimi stopami procentowymi i intensywną konkurencją. Cały czas dla branży ubezpieczeniowej poważnym ryzykiem są katastrofy naturalne (pozycja 5), co jest związane z coraz większą częstotliwością tego typu zdarzeń i rosnącymi kosztami roszczeń.
Co ciekawe badanie pokazało, że ryzyko dostępności kapitały przestało być istotne dla ubezpieczycieli. W 2011 roku był drugim najczęściej wskazywanym zagrożeniem. Obecnie zajmuje miejsce 16.
W Polsce - oprócz obaw regulacyjnych - pojawia się niepewność, co do perspektyw rozwoju rynku oraz faktu, że główne ryzyka dla sektora są w dużym stopniu niezależne od ubezpieczycieli – podkreśla Artur Pikula.
Według niego, w zakresie pozostałych segmentów, główną obawą jest poziom składek w przyszłości, w tym w wyniku gry konkurencyjnej oraz możliwy wzrost szkodowości powodowany licznymi zdarzeniami o podłożu zmian klimatycznych. Specyficznym ryzykiem dla Polski są także skutki ewentualnej reformy emerytalnej i jej wpływ na wynik kapitałowy.
