Posłowie wciąż blokują ugodę resortu skarbu z Holendrami w sprawie PZU. Na szczęście trybunał przesunął wyrok na połowę lutego.
Sejmowa komisja skarbu wciąż nie może się zdecydować: poprzeć czy odrzucić projekt uchwały LPR wzywającej rząd do utrzymania kontroli nad PZU do czasu wyjaśnienia kontrowersji wokół prywatyzacji giganta.
Chronowski w ataku
Wczoraj po raz kolejny nie doszło do głosowania. Tym razem z powodu byłego ministra skarbu Andrzeja Chronowskiego.
— Eureko kupiło akcje PZU za pieniądze PZU. W 2000 r. ówczesny szef spółki złożył lokatę w funduszu Skarbiec Kasa 2. Z tych pieniędzy miało skorzystać Eureko — mówi dawny szef MSP.
W związku z tą deklaracją posłowie wstrzymali się z głosowaniem. Postanowili, że byłego ministra powinna przesłuchać komisja ds. służb specjalnych.
Tymczasem nierozstrzygnięta uchwała LPR blokuje podpisanie wynegocjowanej już ugody MSP z Eureko, posiadaczem 31 proc. akcji PZU. Ugoda jest warunkiem wycofania przez Holendrów ze sztokholmskiego trybunału pozwu przeciwko polskiemu rządowi o nienależytą dbałość o interesy inwestorów (czyli niewywiązanie się z umowy dającej im jeszcze 21 proc. w PZU). Eureko może żądać kilkuset milionów euro rekompensaty.
Wyrok w poślizgu
Na szczęście MSP dostało więcej czasu na porozumienie.
— Trybunał postanowił przełożyć ostateczny termin składania pism procesowych do 7 lutego — mówi mecenas Krzysztof Stefanowicz, doradca MSP.
Oznacza to, że arbitrzy ogłoszą wyrok koło połowy lutego zamiast w drugiej połowie stycznia. Wraz z jego oddalaniem się LPR jednak składa kolejne wnioski. Tym czasem żąda, by na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbyło się pierwsze czytanie uchwały o zawieszenie arbitrażu do zakończenia prac niedawno powołanej komisji śledczej ds. PZU.
Co na to spółka? Przygotowuje się do debiutu na GPW w połowie roku, który jest jednym z warunków ugody z Holendrami. A obecnym akcjonariuszom obiecuje hojny podział zysku.
— Nasze wskaźniki finansowe są dobre i nie widzę przeciwwskazań dla wypłaty dywidendy na możliwie najwyższym poziomie — mówi Cezary Stypułkowski, szef PZU.
Decyzję w tej sprawie zarząd podejmie 17 lutego. Polityka dywidendowa firmy przewiduje podział 25-50 proc. zarobku, wktóry w 2004 r. wyniósł 2 mld zł.




