Niedobra informacja dla polskich eksporterów. Ukraińskie ministerstwo rolnictwa rozważa wprowadzenie kwot na import mięsa.
Polskie firmy z branży spożywczej z coraz większym niepokojem obserwują to, co dzieje się za naszą wschodnią granicą. Wiele z nich utraciło niedawno dostęp do rynku rosyjskiego. Teraz ograniczenia w handlu mogą pojawić się także na Ukrainie. Tamtejsze ministerstwo rolnictwa pracuje nad wprowadzeniem limitów mających ograniczyć import mięsa.
— Plany wprowadzenia kwot importowych są omawiane na szczeblu ministerialnym, ale decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma — mówi Leonid Wiktorowycz Bielołusow, rzecznik Ambasady Ukraińskiej w Polsce.
Stanisław Zięba, sekretarz Polskiego Związku Producentów, Eksporterów i Importerów Mięsa, nie jest zdziwiony planami ukraińskiego rządu. Jego zdaniem, ich realizacja ma służyć ochronie producentów i wzmocnieniu przemysłu mięsnego na Ukrainie. Kraj ten, podobnie jak Rosja, cierpi na niedobory surowca i chce odbudować jego produkcję u siebie. Stanisław Zięba dodaje, że w ostatnich miesiącach eksport polskiego mięsa na Ukrainę wyhamował z uwagi na niekorzystny kurs walut.
Rynek ukraiński jest dla Polski istotny i wprowadzenie kwot jeszcze bardziej utrudni do niego dostęp. Z danych ministerstwa rolnictwa wynika, że w okresie I-XI. 2004 r. polskie firmy sprzedały na Ukrainie mięso i drób wartości prawie 25 mln USD.