Rząd Ukrainy rozpoczął przygotowania do przetargu na budowę nowej rafinerii i stworzenia sieci własnych stacji benzynowych - poinformowała w poniedziałek ukraińska premier Julia Tymoszenko. Rafineria zostanie zbudowana w okolicach portu "Jużnyj" w Odessie. "Ważne jest to, by nie była ona (rafineria) zorientowana wyłącznie na przerób rosyjskiej ropy naftowej" - podkreśliła Tymoszenko.
Ukraiński rząd uważa, że w związku z monopolizacją rynku paliw przez rosyjskich dostawców, Kijów powinien dążyć do dywersyfikacji źródeł dostaw ropy naftowej. W maju rząd zapowiedział budowę nowej rafinerii, przystosowanej do przerobu tego surowca, kupowanego w innych krajach. Możliwości techniczne ukraińskich rafinerii pozwalają dziś na przerób ropy naftowej wyłącznie z rosyjskich źródeł.
Rosjanie kontrolują około 90 proc. ukraińskiego rynku paliw. Na przełomie marca i kwietnia ceny wyrobów paliwowych wzrosły o ponad 12 proc. Rząd zareagował wtedy wprowadzeniem kontroli w bazach naftowych i na stacjach benzynowych, nałożył również wysokie mandaty dla dostawców ropy naftowej.
Na początku maja Rosja na pięć dni (od 7 do 11 maja) wstrzymała dostawy ropy naftowej, co doprowadziło do braków na rynku paliwowym Ukrainy i wywołało kolejki na stacjach benzynowych.
Konflikt zażegnał dopiero prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko, który obiecał w końcu maja rosyjskim dostawcom ropy naftowej, że na rynku ropy Ukraina będzie działać wyłącznie na zasadach gospodarki rynkowej.
Tymoszenko poinformowała w poniedziałek, że nowa rafineria powstanie w okolicach portu "Jużnyj" w Odessie, który przystosowany jest do przyjmowania ropy naftowej z tankowców i przesyłania jej dalej, np. ropociągiem Odessa-Brody.
Jarosław Junko