Ukraińcy zakładają biznes w Polsce

Dominika Masajło
18-01-2017, 22:00

Wschodnią granicę przekracza coraz więcej imigrantów zarobkowych zza Buga. Poszukują pracy, ale także rejestrują swoje firmy

Polska to największy zachodni sąsiad Ukrainy, coraz bardziej atrakcyjny dla jej mieszkańców. Wojna, korupcja, niski poziom życia — to główne czynniki skłaniające ich do opuszczenia ojczyzny. Ci bardziej odważni decydują się na założenie działalności gospodarczej na terenie naszego kraju.

Zobacz więcej

TREND ZE WSCHODU: Vadim Zemlyanoy z Dniepra, współwłaściciel firmy Benchmark, znalazł na polskim rynku niszę i postanowił ją wypełnić. Produkuje i sprzedaje metalowe drabinki gimnastyczne — konstrukcje, które za Bugiem stanowią podstawowy element wyposażenia dziecięcego pokoju. MACIEJ GOCLON

Wsparcie na początek

Obcy język, inne prawo, a przede wszystkim zawiłe procedury związane z rejestracją firmy w Polsce — to trudności, z którymi mierzą się przybysze z innych państw, w tym z Ukrainy, chcący otworzyć swój biznes. Naprzeciw przedsiębiorczym imigrantom wychodzą organizacje pozarządowe, które oferują wsparcie. Doradztwem biznesowym zajmuje się m.in. Open Europe Group (OEG), firma współpracująca z Fundacją Otwarty Dialog (FOD) angażującą się w obronę demokracji i praworządności w byłych republikach Związku Radzieckiego. Po manifestacjach, które w latach 2013-14 odbyły się m.in. na placu Niepodległości w Kijowie, fundacja szczególną uwagę skupia na Ukrainie.

— Krótko po wydarzeniach w Kijowie nazywanych Euromajdanem i po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską (UE) zauważyliśmy wzmożone zainteresowanie wśród Ukraińców zakładaniem biznesów w Polsce. Na bazie naszych obserwacji postanowiliśmy wspólnie z FOD wesprzeć przedsiębiorców zainteresowanych otwarciem firmy nad Wisłą. Chcemy, aby nasz kraj dla Ukrainy stał się biznesową bramą do UE, tak jak w latach 90. Niemcy były nią dla Polski — mówi Bartosz Kramek, przewodniczący rady Fundacji Otwarty Dialog, dyrektor generalny firmy Open Europe Group.

Drabinka do sukcesu

Vadim i Irena Zemlyanoyowie — młode małżeństwo z Dniepra (byłego Dniepropietrowska), zaryzykowali i wraz z trzyletnią córką w czerwcu 2015 r. przeprowadzili się do Polski. Zrezygnowali z kierowniczych stanowisk w międzynarodowych korporacjach na rzecz założonej w tym samym roku w Rzeszowie firmy Benchmark, która produkuje i sprzedaje metalowe drabinki gimnastyczne BenchK. Dlaczego Polska? Jak tłumaczą, pomysł opuszczenia Ukrainy pojawił się jeszcze przed rozpoczęciem konfliktu ukraińsko- -rosyjskiego.

— Wybraliśmy Polskę przede wszystkim ze względu na to, że mam polskie korzenie oraz że jest „po sąsiedzku”. Na Ukrainie widzieliśmy rozkład państwa, wszechobecną korupcję — nie chcieliśmy takiej przyszłości dla naszej córki. Marzyliśmy o stabilnym i bezpiecznym życiu z dala od łapówkarstwa, nieuczciwości i wojny, która toczy się od 2014 r. — mówi Irena Zemlyanoy, współwłaścicielka firmy Benchmark.

Małżeństwo Zemlyanoyów znalazło na polskim rynku niszę i postanowiło ją wypełnić. Zarówno dla klientów polskich, jak i z innych krajów na zachód od Buga korzystanie z drabinek gimnastycznych w domu jest nowością. Zupełnie inaczej niż w krajach z obszaru postradzieckiego — w szczególności w Rosji i na Ukrainie. W Polsce drabinki kojarzą się głównie z nudnymi lekcjami wychowania fizycznego, na wschód od Bugu stanowią podstawowy element wyposażenia pokoju każdego malucha.

— Wprowadziliśmy na rynek produkt być może znany, ale taki, którego potencjał w Polsce jest wciąż niewykorzystany. Co ciekawe, w języku polskim i angielskim nie ma jednego określenia na tego typu sprzęt, jak jest to w przypadku języka rosyjskiego i ukraińskiego. Nasi potencjalni klienci w trakcie prezentacji oferty zazwyczaj do końca nie wiedzą, z jakim rodzajem produktu mają do czynienia i co tak właściwie im proponujemy — wyjaśnia Vadim Zemlyanoy, współwłaściciel firmy.

Edukować rynek

Potrzebna była edukacja rynku — dlatego współwłaściciele firmy nagrali filmiki instruktażowe pokazujące, jak wiele ćwiczeń można wykonać na tym sprzęcie. Urządzenie w łatwy i szybki sposób z drabinki gimnastycznej może stać się minisiłownią, a to za sprawą doczepienia drążka do podciągania lub ławeczki treningowej do szczebelków.

— Co prawda, przed naszą przeprowadzką i założeniem firmy Benchmark na polskim rynku działała jedna spółka sprzedająca drabinki gimnastyczne, ale tylko dziecięce.

Nasza oferta jest znacznie bogatsza,mamy drabinki zarówno dla maluchów, jak i dorosłych, przeznaczone do wykonywania bardziej zaawansowanych ćwiczeń, jak i lżejszych treningów — mówi Vadim Zemlyanoy. Jego zdaniem, drabinki BenchK mają certyfikaty bezpieczeństwa. Części do nich są produkowane w Polsce i na Ukrainie, a autorami designu i kolorystyki są właściciele firmy Benchmark. Obecnie 80 proc. produktów trafia na rynek polski, a 20 proc. — na rynki pozostałych państw unijnych.

Marzenia o Polsce

Firma państwa Zemlyanoyów to jedno z wielu przedsiębiorstw, jakie osoby zza Buga założyły w Polsce.

— Liczba ukraińskich obywateli w Polsce znacznie wzrosła od 2013 r. Mówi się, że jest ich dzisiaj około miliona. Podejmują pracę, a także coraz więcej z nich otwiera własną działalność gospodarczą — mówi Bartosz Kramek. Zwraca uwagę na to, że na wschodzie Europy Polskę uważa się za symbol sukcesu. Ukraińcy marzą o tym, aby w ich kraju chociaż w połowie panowało takie prosperity jak nad Wisłą. Świadomi bliskości „ziemi obiecanej” coraz częściej emigrują do zachodniego sąsiada. Gospodarka Ukrainy bardzo ucierpiała, gdy został zamknięty rynek rosyjski — a szczególnie jej wschodnia część, która była silnie powiązania z tym krajem. Utrudniona współpraca gospodarcza z największym sąsiadem zmusza kolejne przedsiębiorcze osoby do szukania szans biznesowych na Zachodzie.

— Zainteresowanie ukraińskich przedsiębiorców zakładaniem firm w Polsce jest nieco mniejsze niż w roku ubiegłym lub świeżo po Euromajdanie, jednak wciąż zgłasza się do nas wiele osób, najczęściej z prośbą o doradztwo. Głównie są to właściciele małych i średnich przedsiębiorstw, producenci urządzeń elektromaszynowych zajmujący się handlem detalicznym. Niestety, wielu z nich nie ma odpowiedniego zaplecza finansowego. Kursy walut powodują, że częściowa relokacja spółki do Polski czy otwarcie centrum logistycznego przewyższa ich budżet. Pomagamy im znaleźć rozwiązanie w takich sytuacjach — dodaje Bartosz Kramek.

Liczba rejestracji działalności gospodarczej w Polsce przez obywateli Ukrainy bardzo wzrasta. Warto zwrócić uwagę, że w 2005 r. osoby zza Buga założyły w Polsce zaledwie 50 firm, a dziesięć lat później — już blisko 800. Pierwsze półrocze ubiegłego roku przyniosło 489 nowych przedsiębiorstw zarejestrowanych przez Ukraińców. Łącznie w ciągu ostatnich dziesięciu lat założyli oni prawie 4 tys. firm, z czego do dziś przetrwały prawie 3 tys.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Ukraińcy zakładają biznes w Polsce