Czytasz dzięki

Ulice handlowe kuszą najemców

opublikowano: 02-06-2020, 22:00

Po restarcie galerii nie wszystkie sklepy zaczęły w nich znowu działać. Niektóre mogą się przenieść na ulice

Według Polskiej Rady Centrów Handlowych po uruchomieniu restauracji ruch w dużych centrach handlowych wzrósł do 74 proc. stanu sprzed roku. Zapowiedziane przez rząd dalsze znoszenie restrykcji sanitarnych po 6 czerwca powinno dodatkowo poprawić sytuację. Jednak mimo to część sieci handlowych i właścicieli sklepów poszukuje dziś innych miejsc niż galerie. Przewidują, że strach wywołany pandemią jeszcze długo będzie ciążył na klientach i wpłynie na niższe obroty.

— Zmniejszenie obrotów sklepów w galeriach skłoni najemców do zmiany strategii handlowej na rzecz bardziej kameralnych lokalizacji. Spodziewamy się większej dywersyfikacji użytkowanych powierzchni, która pozwoli firmom na większą elastyczność biznesu w obliczu potencjalnych kryzysów w przyszłości — mówi Monika Hryniewicz, dyrektor najmu w firmie OPG Property Professionals.

Wzmożone zainteresowanie lokalami handlowo-usługowymi poza centrami handlowymi potwierdza Renata Kamińska, ekspert ds. ulic handlowych w CBRE.

— Kontaktują się z nami pierwsi klienci, którzy już obliczyli, iż w galeriach przy bardzo ograniczonym obecnie obłożeniu ich przychody nie zbilansują kosztów. Szukają alternatywy na ulicach handlowych, ponieważ liczą się z tym, że wirus nie odpuści nawet przez rok, obostrzenia administracyjne będą powracać przy nasilaniu się zakażeń, a obawy klientów związane z zakupami w najliczniej odwiedzanych obiektach nie ustąpią — mówi Renata Kamińska, ekspert ds. ulic handlowych w CBRE.

Roszady w lokalach

Ulice handlowe skupiają lokale przy ciągach komunikacyjnych w centrach miast, na których panuje duży ruch pieszy. Często stanowią atrakcję turystyczną i przyciągają zagranicznych klientów. Kojarzone są zwykle z markami modowymi premium, które trzymają się zasady nieotwierania sklepów w galeriach. W ostatnich latach coraz większy udział wśród najemców na tych ulicach mają jednak przedstawiciele branży gastronomicznej.

Jak widać na przykładzie Warszawy i Krakowa, reprezentanci gastronomii stanowią przy ulicach handlowych powyżej 1/3 najemców, udział firm z branży modowej przekracza 1/4 i jest dopiero na drugim miejscu, a kolejne na podium usługi zajmują ok. 1/7 lokali. Jak szacuje ekspertka CBRE, w wyniku zakazu działalności na początku pandemii koronawirusa i późniejszych obostrzeń sanitarnych ok. 20-30 proc. firm gastronomicznych poniosło tak duże straty, że opuści swoje lokale. Szykują się więc duże przetasowania w składzie najemców. Szansa na lokal powiększa się także dlatego, że w ciągu ostatnich lat tego typu powierzchnie systematycznie rosną.

65937540-8c2f-11e9-bc42-526af7764f64
Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— O ile w 2008 r. w Warszawie ulice handlowe ograniczały się do Krakowskiego Przedmieścia, Nowego Światu, placu Trzech Krzyży, Chmielnej i fragmentu Alej Jerozolimskich, o tyle w 2012 r. doszły Mazowiecka, Mokotowska i okolice placu Zbawiciela, a po kolejnych pięciu latach Świętokrzyska i centralny odcinek Marszałkowskiej — mówi Renata Kamińska.

Nie tylko cena

Według CBRE w Warszawie za wynajęcie 1 m kw. w sklepie przy ulicy handlowej trzeba zapłacić 70-100 EUR/m kw. miesięcznie, a w najlepszych galeriach jest to 120-130 EUR/m kw. miesięcznie.

— Właścicielem blisko połowy powierzchni przy warszawskich ulicach handlowych jest miasto. Tu wysokość czynszów określa się w wyniku konkursów i przetargów, zatem nie będzie dużo niższa niż w centrach handlowych. Pozostała część należy albo do tych samych inwestorów instytucjonalnych i funduszy, do których należą galerie i biurowce, albo do właścicieli prywatnych, z którymi prawdopodobnie najłatwiej wynegocjować korzystne dla najemcy warunki — tłumaczy Renata Kamińska.

Zdaniem ekspertki CBRE wybór ulic handlowych dyktowany jest raczej nowym spojrzeniem na atrakcyjność lokalizacji, a nie tylko niższym czynszem. Uważa, że obecnie — nawet przy znoszeniu ograniczeń administracyjnych spowodowanych pandemią — atutem ulic handlowych będzie większe poczucie bezpieczeństwa klientów pod chmurką niż pod dachem.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Polecane