Ulma: rekord goni rekord

Kamil Zatoński
opublikowano: 25-04-2007, 00:00

Znakomity pierwszy kwartał firmy budowlanej rozbudził apetyt inwestorów

Akcje Ulmy seryjnie biją rekordy. Od początku roku kurs wzrósł trzykrotnie, a w ciągu zaledwie trzech ostatnich sesji zwyżka wyniosła blisko 100 proc. Wczoraj spółka opublikowała raport z pierwszego kwartału. Okazał się on najlepszy w historii firmy: przychody sięgnęły 49,1 mln zł (dwa razy więcej niż rok temu), a zysk netto wyniósł 11,6 mln zł, czyli trzy razy więcej niż rok temu.

Zaczynają procentować inwestycje dokonane w poprzednich latach. Firma, która zajmuje się wynajmem i sprzedażą szalunków i deskowań, wykorzystywanych na budowach, w latach 2004-06 zaciągnęła kilkadziesiąt mln zł kredytów, które przeznaczyła na powiększenie majątku. Ulma może więc czerpać profity ze znakomitej koniunktury w sektorze. W pierwszym kwartale produkcja budowlano-montażowa była o 51 proc. wyższa niż przed rokiem. W tym roku wynikom sprzyjała też dobra pogoda, która praktycznie nie powodowała przestojów. Wzrost cen usług budowlanych spowodował, że wzrosły także marże spółki. Marża brutto na sprzedaży przekroczyła 50 proc. A to nie wszystko, na co stać firmę. W trzecim kwartale 2006 r. marża wyniosła aż 57 proc.

Ulma realizuje około 2 tys. projektów budowlanych w roku obrotowym. Obszar kompetencji jest bardzo szeroki i obejmuje praktycznie wszystkie działy budownictwa. W ostatnich latach świetnie wywiązywała się ze zleceń dla firm budownictwa inżynieryjnego (usługi przy budowie mostów, estakad, obwodnic, tuneli, węzłów drogowych). W 2006 r. przyniosły one 18 proc. przychodów. Ulma świadczy też usługi dla budownictwa mieszkaniowego (m.in. cztery duże osiedla w Warszawie, ten sektor przyniósł połowę przychodów w ubiegłym roku) i kubaturowego (centra handlowe, kina, hotele). Ulma może być jednym z największych beneficjentów budowlanego boomu, bo ma silne zaplecze kapitałowe, ugruntowaną markę (klientami są największe firmy budowlane, działające w kraju) i pozycję rynkową (numer dwa w Polsce, rynek jest silnie skoncentrowany). Dalsze inwestycje, m.in. w budowę trzech centrów logistycznych (kosztem 60 mln zł), ułatwią rotację i jeszcze bardziej efektywne wykorzystanie majątku. Ciekawie wyglądają również plany ekspansji na rynki regionu (Ulma jest już na Ukrainie).

Fundamentalnie spółka prezentuje się bardzo solidnie i obiecująco. Wysokie wzrosty kursu akcji to jednak także skutek niskiej płynności walorów. Dziennie właściciela rzadko zmienia więcej niż 1 tys. akcji. Aż 97,5 proc. walorów skupionych jest w rękach hiszpańskiej Ulmy, co ułatwia windowanie notowań. Od najbliższego poniedziałku sytuacja powinna się zmienić, bo do obrotu wejdą akcje nowej emisji (365 tys. sztuk, 6,9 proc. podwyższonego kapitału) i akcje, które w ofercie sprzedawał inwestor strategiczny (800 tys. walorów). Free float zwiększy się więc do 25 proc., choć papiery i tak skupione będą w mocnych rękach inwestorów instytucjonalnych.

co dalej

Wycena kusi

Kursu akcji Ulmy wzrósł o 100 proc. w ciągu ostatnich trzech sesji. Niski free float ułatwił szybki marsz w górę, ale ostrożność powinna budzić nie tylko wysoka wycena spółki, ale też perspektywa zwiększenia płynności. Inwestorzy kwalifikowani płacili po 250 zł za jedną akcję. Czy skusi ich możliwość realizacji szybkich i wysokich zysków?

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu