Ultima Ratio ruszyło z e-arbitrażem

opublikowano: 25-04-2019, 22:00

22 arbitrów jest już gotowych do rozpatrywania sporów w internetowym sądzie stworzonym przez rzeszowską kancelarię i organizację notariuszy.

Już można zgłaszać pozwy do Ultima Ratio. Właśnie ogłoszono oficjalny start tego w pełni elektronicznego sądu polubownego, o którego tworzeniu pisaliśmy w „PB” w listopadzie ubiegłego roku. Powstał on dzięki wspólnej inicjatywie Stowarzyszenia Notariuszy RP i rzeszowskiej spółki Causa Finita.

Ten arbitraż dla firm, prowadzony wyłącznie przez internet — i to nawet gdy pozwany czy powód przebywają w odległych regionach świata — ma odciążyć działalność tradycyjnego sądownictwa. Rocznie prowadzonych jest w ten sposób około miliona spraw, w których przedsiębiorcy są stronami.

— W czasie gdy przedstawię Ultima Ratio, do sądów powszechnych wpłynie 114 spraw cywilnych i gospodarczych o zapłatę. Każda z nich będzie oczekiwać na finał przez trzy i pół miesiąca. Jeżeli zostaną rozpatrzone w trybie zwykłym, strony usłyszą wyrok po 13 miesiącach — powiedział w trakcie półgodzinnej prezentacji Robert Szczepanek, radca prawny, współtwórca Ultima Ratio i założyciel kancelarii prawnej Causa Finita Commercial Real Estate Law Firm, w której powstała idea polubownego e-sądu.

Według regulaminu Ultima Ratio wyrok ma być wydany w ciągu trzech tygodni od wpłynięcia pozwu. Po jego złożeniu do sądu apelacyjnego z wnioskiem o klauzulę wykonalności wygrany będzie mógł oddać sprawę w ręce komornika. Arbitrami są notariusze.

— Obecnie do pracy gotowych jest 22 notariuszy. Dzięki temu w miesiącu będzie można rozpatrywać kilka tysięcy spraw. W zależności od potrzeb arbitrów przybędzie — zapowiedział Paweł Orłowski, notariusz, mediator sądowy, prezes Ultima Ratio i jego współpomysłodawca.

Aby móc skorzystać z arbitrażu, kontrahenci muszą w umowach zawrzeć klauzulę, że spory z nimi związane będą kierowane do Ultima Ratio. Gdy tam trafią, opłatę arbitrażową poniesie i powód, i jego przeciwnik. Zgodnie z taryfą najniższa wyniesie 300 zł. Pozew zostanie przekazany stronie elektronicznie, a także listem poleconym. Jednocześnie system wybierze arbitra, a pozwany przygotuje swoje stanowisko. Do sprawy można dołączać dowody w postaci skanów pism, zdjęć, nagrań audio i filmów. Arbiter może kontaktować się z powodem i pozwanym na czacie. Wpisy są widoczne dla stron, żadnego nie można usunąć. Bezpieczną i wiarygodną identyfikację uczestników sporu umożliwia zintegrowanie systemu z Węzłem Krajowym, udostępnione przez Ministerstwo Cyfryzacji. To pozwala na korzystanie z profilu zaufanego, podpisu kwalifikowanego i e-dowodów tożsamości.

Z Ultima Ratio współpracuje także Polskie Stowarzyszenie Rzeczoznawców i Biegłych Sądowych w Warszawie, a nad jego działalnością czuwa Rada Sądu, złożona z profesorów prawa i zawodowych sędziów. Prof. dr hab. Jacek Gołaczyński, jej przewodniczący, uważa, że elektroniczny arbitraż, także w sprawach trudniejszych, gdy dla stron liczy się czas, może być znakomitym uzupełnieniem powszechnego wymiaru sprawiedliwości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu