Umiarkowany polski optymizm

RAFAŁ BENECKI główny ekonomista ING Banku Śląskiego
opublikowano: 2014-12-02 00:00

Co drugi Polak uważa, że ceny nieruchomości w najbliższych miesiącach wzrosną.

KOMENTARZ

To 15 proc. więcej niż w 2012 r. Po latach boomu mieszkaniowego ceny nieruchomości w Polsce osiągnęły „poziom bólu”. Dalszy ich wzrost pogorszy sytuację w kraju, który cierpi na deficyt mieszkań. Jednym z priorytetów polityki gospodarczej powinno być zapewnienie takich warunków na rynku, aby umożliwić wzrost popytu na mieszkania i zaspokoić deficyt bez istotnego efektu cenowego. W nadchodzącym roku czeka nas zaostrzenie regulacji, m.in. dotyczących wysokości wkładu własnego. Dodatkowo przejściowe spowolnienie gospodarcze i ryzyko geopolityczne spowodowały, że klienci bardzo ostrożnie podchodzą do nowych wydatków. Nie dziwi więc, że osłabła sprzedaż kredytów mieszkaniowych w trzecim kwartale 2014 r. Z badania „Finansowy Barometr ING” wynika także, że według Polaków, jeżeli chce się zrobić karierę, najlepiej zamieszkać w Wielkiej Brytanii (25 proc.). Polacy swój własny kraj wskazują dopiero na piątym miejscu, m.in. po Niemczech (18 proc.), Norwegii (12 proc.) i Szwajcarii. Znacznie lepiej swój kraj oceniamy jako najlepsze miejsce do wychowania dzieci (15 proc.) i spędzenia czasu na emeryturze (17 proc.). Przeciętny Europejczyk chciałby wychowywać dzieci w Szwecji, robić karierę w Niemczech, a emeryturę spędzić w Hiszpanii.

Większość ankietowanych społeczeństw chciałaby wychowywać dzieci w Szwecji, bo zapewne ceni zabezpieczenie socjalne. Tak odpowiedzieli mieszkańcy 7 z 13 państw. Jednym z wyjątków są Polacy, którzy wybierają Wielką Brytanię. Podobnie większość ankietowanych chciałaby robić karierę w Niemczech (7 z 13), tylko nie Polacy. Być może uznają, że tolerancja dla emigrantów jest tam mniejsza niż w Wielkiej Brytanii. Polacy odpowiadają stereotypom międzynarodowym tylko w sprawie wymarzonego miejsca na spędzenie emerytury — także preferują Hiszpanię (6 na 13). Można więc powiedzieć, że wiele społeczeństw europejskich chce zabezpieczenia socjalnego na najwyższym poziomie, podczas gdy Polacy na pierwszym miejscu stawiają niedyskryminujący rynek pracy, a więc Wielką Brytanię. [AGO]